Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miało być ekspresowo, a jest druga Kołbiel – cd.

Drogowcy negatywnie wypowiedzieli się o naszym pomyśle usprawnienia ruchu na S17, na węźle Jastków. Na przeszkodzie stoi gwarancja.
Miało być ekspresowo, a jest druga Kołbiel – cd.
(Dorota Awiorko-Klimek / Archiwum)
Podczas dużego natężenia ruchu, na wjeździe i zjeździe z S17 w Bogucinie, tworzą się olbrzymie korki. Na rondzie zazębia się potok aut jadących do i z Warszawy. Czytelnicy skarżyli się, że w minioną niedzielę utknęli w korkach na blisko dwie godziny. We wczorajszym wydaniu naszej gazety zaproponowaliśmy, aby samochody jadące od Warszawy po S17 skierować dalej, 200 metrów, w kierunku Lublina i umożliwić kierowcom bezpieczną i wygodną możliwość zawrócenia na S17. Wówczas samochody pojechałby już gotowym zjazdem w kierunku ronda przy karczmie Bida i dalej, w prawo, do Lublina. W ten sposób auta jadące od Lublina do Warszawy praktycznie minęłyby się na rondzie z pojazdami zjeżdżającymi z S17. – Ten wariant organizacji ruchu na węźle Jastków również rozważaliśmy. Niestety, jego wprowadzenie w życie jest niemożliwe, bo podczas zawracania 40-tonowe tiry mogłyby zniszczyć już gotową nawierzchnię. W ten sposób utracilibyśmy gwarancję na fragment nowej drogi – tłumaczy Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Pamiętajmy jednak, że ta sytuacja jest tymczasowa, a korki występują sporadycznie, tylko podczas bardzo dużego natężenia ruchu. W zwykłe dni wyjazd i wjazd na ten odcinek S17 odbywa się bez większych trudności – uważa Krzysztof Nalewajko.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama