Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Cmentarze znów otwarte, sprzedawcy rozgoryczeni: "Wszystko było otwarte tylko cmentarze zamknęli"

– Tych trzydniowych strat już się nie odrobi – mówią zgodnie sprzedawcy zniczy i chryzantem handlujących przy cmentarzu na Majdanku. Ludzie przychodzą już na groby, niektórzy sprzątają pomniki, wymiatają liście, inni tylko zapalają znicze.
Cmentarze znów otwarte, sprzedawcy rozgoryczeni: "Wszystko było otwarte tylko cmentarze zamknęli"

Autor: Maciej Kaczanowski

– Na groby idą z siatkami. U nas pytają tylko o zapałki – mówi jedna kobiet handlujących przy największej nekropolii w mieście.

– Grób posprzątałam już w piątek, teraz przyszłam zapalić znicze – mówi Elżbieta Pietrzyk, którą dzisiaj spotkaliśmy na cmentarzu przy ul. Lipowej.

– Nie zdążyłam przyjechać przed sobotą, więc dopiero teraz będą robić porządku na grobach – mówi spotkana na drodze prowadzącej do cmentarza na Majdanku starsza pani.

– Spodziewaliśmy się, że mogą być pewne ograniczenia przed dniem Wszystkich Świętych – przyznaje pani Irena, która paliła dzisiaj znicze na grobie bliskich pochowanych na tej nekropolii. – Dlatego przyjechałam posprzątać już w środę. Normalnie pewnie byłabym dopiero w sobotę.

– Ja byłem już tydzień przez 1 listopada – dodaje pan Michał. – Moim zdaniem decyzja rządu o tym, że cmentarze będą zamykane powinna zapaść wcześniej.

– Nie byłoby na Majdanku takich tłumów w piątek wieczorem (po południu premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że cmentarze będą zamknięte od 31 października do 2 listopada - red.). Ludzie jak się dowiedzieli, że w sobotę nie wejdą już na cmentarz do wsiedli do samochodów i przyjechali – dodaje pani Anna, która znalazła się w tej grupie.

– Rząd swoją decyzją zrobił takie ekspresowe święto Wszystkich Świętych już w piątek. Takie były korki jak zwykle są 1 listopada – relacjonuje pani Katarzyna.

– Tych trzydniowych strat już się nie odrobi – zaznaczają handlujący, który podkreślają, że kupujących jest niewielu.

– Wszystko było otwarte tylko cmentarze zamknęli – zwraca uwagę Agnieszka Różycka, która prowadzi jeden z pawilonów ze zniczami i kwiatami przy największym cmentarzu w Lublinie. – Protesty się odbywały, po 50, po 100 tysięcy osób. I co, tam nie było koronawirusa, tylko był na cmentarzach?

– Są gigantyczne przeceny w marketach. Ludzie się kręcą, ale mało kto robi u nas zakupy – dodaje inna z handlujących kobiet. – Niewielki ruch jest też w czasie pogrzebów. Jak ktoś już coś kupi to raczej symbolicznie.

– Tak samo jest na ul. Lipowej – dodaje mężczyzna, który handluje przy najstarszej nekropolii w mieście.

Zbiórka na renowację zabytkowych nagrobków

W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa nie odbywała się tradycyjna zbiórka datków na cmentarzu przy ul. Lipowej. Pieniądze na renowację zabytkowych nagrobków można wpłacać bezpośrednio na konto Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Lublina, który od 34 organizuje listopadową kwestę. Nr konta: 04 1240 5497 1111 0000 5001 4129.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama