Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Kiedy inni liczą każdy grosz, oni otwierają nowy lokal. "Nie boimy się pandemii"

Rozmowa z Henrykiem Kochmanem, współwłaścicielem otwartego w sobotę lokalu gastronomicznego Abdul Kebab w Lublinie
Kiedy inni liczą każdy grosz, oni otwierają nowy lokal. "Nie boimy się pandemii"
Henryk Kochman (z lewej) i Patryk Szyszka, wspólnicy lokalu Abdul Kebab w Lublinie

Autor: Maciej Kaczanowski

• Właściciele restauracji mówią jednym głosem, że pandemia i ograniczenia z nią związane prowadzą ich do bankructwa. Wy w tym czasie otwieracie lokal. Dlaczego?

– Nie boimy się pandemii. Pomysł na założenie lokalu mieliśmy już wcześniej. Razem z Patrykiem Szyszką jesteśmy kucharzami. Ja w gastronomii działam już ponad 10 lat. Pracowałem w Warszawie, a w kwietniu wróciłem do Lublina i uznaliśmy, że to najlepszy dla nas czas. Dobrze ogarniamy kuchnię, więc wierzymy, że dobrze sobie poradzimy.

• Ale dlaczego kebaby? Przecież w Lublinie jest ich już sporo.

– Jest wiele, ale dobrego kebabu nie ma. Najpierw bazowaliśmy na tym, co piszą internauci skarżący się na jakość serwowanych w Lublinie kebabów. Potem sami ruszyliśmy na sprawdzenie rynku i oprócz jednego miejsca nie znaleźliśmy lokalu, który robiłby wszystko od podstaw. A my chcemy wygrać właśnie jakością. Nie będzie żadnych półśrodków. Sami robimy mięso. Sami przygotowujemy frytki, czy majonez. To będzie to, co nas wyróżni.

• Wyróżniła was już także akcja promocyjna. Na powitanie rozdaliście 200 mini-kebabów.

– To nam bardzo pomogło, bo ludzie o nas usłyszeli, ale znacznie ważniejsza okazała się poczta pantoflowa. Oficjalne otwarcie mieliśmy w sobotę, ale przedpremierowo działaliśmy już w środę. Informacja o tym znalazła się na portalu Głodny Lublin i klienci ruszyli. Przyznam, że aż tak dużego zainteresowania się nie spodziewaliśmy. Dlatego w poniedziałek nie otworzyliśmy lokalu. To był dla nas czas na znalezienie nowych pracowników, by szybciej realizować zamówienia. Podczas gdy inni zwalniają, my zatrudniamy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama