Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Być albo nie być Justyny Kowalczyk. Dziś bieg na 10 km

Dzisiaj o godz. 11 zostanie rozegrany bieg na 10 km stylem klasycznym kobiet. Dla Justyny Kowalczyk to największa i być może ostatnia szansa na medal tegorocznych igrzysk olimpijskich.
Być albo nie być Justyny Kowalczyk. Dziś bieg na 10 km
Justyna Kowalczyk w jednym z wywiadów zdradziła, że zazdrości trochę złotego medalu Kamilowi Stochowi. Dzisiaj będzie miała okazję, żeby samemu powalczyć o tytuł mistrzyni olimpijskiej. Pamiętając, że startuje ze złamaną stopą, zadanie wydaje się bardzo trudne. Biorąc jednak poprawkę na jej hart ducha i wolę walki, z pewnością nie nierealne. Bieg na 10 km stylem klasycznym to ulubiona konkurencja polskiej Królowej Śniegu. 31-latka z Kasiny Wielkiej na tym dystansie zdobyła najwięcej medali wielkich imprez, była też przez ponad dwa lata niepokonana w Pucharze Świata. Palmę pierwszeństwa oddała dopiero tydzień przed igrzyskami, w Dobiacco, ale tam nie dość, że startowała ze złamaną nogą, to jeszcze bez tabletek przeciwbólowych. Dziś będzie inaczej. Wynik jest najważniejszy, więc Kowalczyk poświęci zdrowie, przyjmie kolejną porcję znieczulających leków i znów stanie do morderczego pojedynku z norweską koalicją. Najgroźniejszą rywalką będzie z pewnością Marit Bjoergen, ale moc podczas skiathlonu pokazały również Heidi Weng i Charlotte Kalla. Nie można zapominać także o Therese Johaug, która żal z powodu zajęcia dopiero czwartego miejsca w sobotę szybko przerobiła w dodatkową motywację. - Jasne, że to jest bieg, na który najbardziej czekam. To przecież bieg, który w ostatnich dwóch latach najmniej mnie zawodził. Myślę, że będę gotowa do walki i moja drużyna też. Chcę pobiec najlepiej jak potrafię. W głowie przewijają się zakręty, zjazdy, podbiegi. Myślę, jak to wszystko poukładać, żeby było dobrze. Sama jestem ciekawa, kibice pewnie też, jak to się wszystko potoczy - mówi Kowalczyk. Na Krasnej Polanie było wczoraj plus 15 stopni Celsjusza, koło tras biegowych plus 9, i śnieg miejscami jest ciężki, mokry. - Warunki są zmienne. W nocy był mróz i w tych fragmentach trasy, gdzie nie doszło słońce jest twardo. Tam z kolei, gdzie przyświeciło jest z bardzo mokro. Na jednym zjeździe jest nawet tak, że raz "łapie” nartę, a raz przyspiesza. To nie jest wygodne. Będzie ciężko dobrać smarowanie, ale serwismeni pracują jak tylko potrafią, dniami i nocami. Dlatego jestem pozytywnie nastawiona - dodaje nasza najlepsza biegaczka. Niewykluczone, że dzisiejszy bieg będzie dla niej już ostatnim w tegorocznych igrzyskach. Według nieoficjalnych informacji, w przypadku zdobycia medalu Polka wycofa się ze sprintu drużynowego i biegu na 30 km "łyżwą”, żeby nie obciążać więcej kontuzjowanej stopy. Sama zawodniczka na razie nie potwierdza tych doniesień

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama