Fani lubelskiego zespołu mają nadzieję, że będzie to już ostatnie starcie w walce o mistrzostwo Polski. W rywalizacji do trzech zwycięstw 2-1 prowadzą siatkarze w Lublina. Pierwsze spotkanie, w Sosnowcu, gdzie mecze w roli gospodarza rozgrywają Zawiercianie, wygrała Aluron CMC Warta 3:0. W dwóch kolejnych górą byli już Lublinianie. Podopieczni trenera Stephane’a Antigi w starciu w Lublinie zwyciężyli 3:1, a w meczu sobotnim w Sosnowcu, wygrali 3:0. Do obrony tytułu mistrza kraju Marcin Komenda i spółka potrzebują już tylko jednej wygranej.
Jeśli Bogdanka LUK Lublin w środowy wieczór wygra po raz trzeci w wielkim finale, powtórzy wyczyn sprzed roku, kiedy zdobyła po raz pierwszy w historii medal, i to od razu złoty. Wtedy Lublinianie także potrzebowali czterech spotkań aby stanąć na najwyższym stopniu podium. Czy również w tym roku podopieczni trenera Antigi powtórzą wyczyn?
Wciąż aktualni mistrzowie Polski mają wszystko we własnych rękach. Zagrają przed swoimi kibicami, a to jest ważny argument. Wszystkie dostępne bilety rozeszły się w mgnieniu oka, na trybunach Hali Globus im. Tomasza Wójtowicza zasiądzie komplet publiczności.
Ważnym czynnikiem w drodze do obrony trofeum będzie stan psychiczny obu zespołów. Po pierwszym starciu finału, w Sosnowcu, „skaleczeni” mentalnie byli siatkarze Bogdanki LUK, którzy trzeciego seta przegrali bardzo wysoko (14:25). Sytuacja zmieniła się po drugim meczu, w którym mistrzowie triumfowali nad wicemistrzami 3:1. Jeszcze partia otwarcia podczas meczu w Lublinie przebiegała pod dyktando gości, którzy zwyciężyli 25:21. Zawiercianie mieli nadzieję na drugie zwycięstwo. Na szczęście dla miejscowych, kolejne odsłony należały już do obrońców trofeum. Trzeba przyznać, że poszczególne sety były bardzo wyrównane: 25:21, 25:23 i 29:27. Jeszcze lepsze wrażenie zostawili po sobie siatkarze z Lublina po ostatnim spotkaniu w Sosnowcu. Marcin Komenda i spółka zwyciężyli pewnie do 20, 22 i 20. Gołym okiem widać było, że teraz to Lublinianie są w znacznie lepszej dyspozycji psychicznej niż rywale.
Pod większą presją przed środowym spotkaniem są siatkarze Aluron CMC Warty. Aby myśleć o zdobyciu złotego medalu, muszą wygrać w Hali Globus. Jeśli tak się stanie, decydujący piąty mecz zostanie rozegrany w niedzielę, 10 maja, w Sosnowcu. W sezonie zasadniczym goście zwyciężyli bardzo gładko 3:0. Poszczególne odsłony kończyły się wynikami; 25:19, 25:16 i 25:16. Trzeba jednak pamiętać, że w tamtym marcowym spotkaniu Lublinianie borykali się z kłopotami kadrowymi nie zagrali w optymalnym składzie.
Jeśli Zawiercianie przepracowali pod względem psychicznym dwie ostatnie porażki, w środę wieczorem będzie naprawdę gorąco. Z pewnością zyska na tym widowisko, a co za tym idzie kibice. Lubelscy fani jednak nie wyobrażają sobie innego scenariusza, jak zwycięstwo i ponowna koronacja mistrza kraju.














Komentarze