Startująca ze złamaną kością stopy Justyna Kowalczyk fenomenalnie spisała się w biegu na 10 km stylem klasycznym. Polka zwyciężyła z olbrzymią przewagą i wywalczyła złoty medal olimpijski!
MICHAŁ BECZEK
13.02.2014 11:46
Polka znakomicie rozpoczęła dzisiejszy bieg, już na pierwszym pomiarze notując 1,4 sekundy przewagi nad najgroźniejszą rywalką Marit Bjoergen.
Na dystansie różnica jeszcze wzrosła. Na ósmym kilometrze Polka prowadziła o 19,9 sekundy nad Bjoergen i stało się jasne, że nikt nie odbierze jej złotego medalu.
Na podium oprócz polskiej Królowej Nart stanęły Szwedka Charlotte Kalla (srebro) oraz Norweżka Therese Johaug (brąz). Na czwartym miejscu została sklasyfikowana FInka Aino-Kaisa Saarinen. Bjoergen, która bardzo osłabła na ostatnich dwóch kilometrach, była dopiero piąta.
To piąty medal w ogóle i drugi złoty w historii startów Justyny Kowalczyk na Igrzyskach Olimpijskich oraz drugi złoty medal, wywalczony przez reprezentację Polski w Soczi. .
Sukces Kowalczyk jest tym większy, że nasza zawodniczka biegła ze złamaną piątą kością śródstopia. Polka musiała zażyć przed startem sporą porcję leków przeciwbólowych, które sprawiły, że na dystansie nie odczuwała bólu. Choć o stuprocentowej sprawności nie mogło być mowy, spisała się znakomicie, zwyciężając z bardzo dużą przewagą nad rywalkami.
- Dziękuję tym wszystkim krytykom, którzy tak bardzo nie chcieli, żebym biegła, bo tylko mnie zmotywowali.- Wszyscy mnie pytają czy czuję teraz ból. Nie, teraz nie czuję, bo dostałam zastrzyk i przez trzy godziny nic nie czuję, ale wcześniej trzy tygodnie, treningi, to była ciągła walka z bólem - powiedziała Polka po przekroczeniu linii mety na antenie TVP1
To nie ostatni start 31-latki z Kasiny Wielkiej w Soczi. Kowalczyk ma jeszcze szanse na medale w sprincie drużynowym oraz biegu na 30 km techniką łyżwową. Oczywiście, te szanse są nieco mniejsze niż w jej ulubionym biegu "dychą klasykiem", nie będzie główną faworytką do zwycięstwa, ale może pokusić się o kolejne olimpijskie krążki.
W czwartkowym biegu nieźle spisała się także Kornelia Kubińska, która dobiegła do mety z 26 czasem. Paulina Maciuszek była 39.
- Wysoka temperatura sprawiła, że trasa była dziś bardzo ciężka. Jestem tym bardziej zadowolona, że zmieściłam się w czołowej "30" - powiedziała na łamach TVP1 Kornelia Kubińska.
Złote medale, wywalczone przez Kowalczyk i Kamila Stocha sprawiły, że tegoroczne igrzyska stały się najlepsze w historii dla reprezentacji Polski. Nigdy wcześniej podczas jednych ZIO nie wywalczyliśmy dwóch złotych medali.
Dekoracja medalowa Justyny Kowalczyk zaplanowana jest na godz. 17.15 czasu polskiego w TVP2.
Komentarze