Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku naszym drogim Czytelnikom życzy Redakcja Dziennika Wschodniego
Reklama

Chełmianka, Orlęta Spomlek i Tomasovia wygrały finały Pucharu Polski. Bramkarze grają i strzelają

Nie było niespodzianek w finałowych meczach okręgowego Pucharu Polski. Chełmianka łatwo rozbiła Brata Cukrownika Siennica Nadolna 8:0. Tomasovia pokonała Pogoń 96 Łaszczówka 3:1, a Orlęta Spomlek wygrały z Huraganem Międzyrzec Podlaski 3:0
Chełmianka, Orlęta Spomlek i Tomasovia wygrały finały Pucharu Polski. Bramkarze grają i strzelają

Autor: Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski/facebook

Najbardziej wyrównane spotkanie powinno mieć miejsce w Międzyrzecu Podlaskim. Tym bardziej, że trener gości Mikołaj Raczyński mocno pomieszał w składzie swojej drużyny. Co ciekawe, zdecydował się nawet wystawić od pierwszej minuty nominalnego bramkarza – Patryka Rojka w ataku. Podopieczni Damiana Panka mieli kilka szans w pierwszej połowie, ale nie potrafili pokonać bramkarza rywali.

Tuż po zmianie stron prowadzenie trzecioligowcowi dał Damian Kołtunowicz. A po godzinie gry na murawie zameldowało się aż siedmiu podstawowych zawodników Orląt, co oznaczało, że szanse Huraganu na doprowadzenie do remisu drastycznie zmalały. Zresztą szybko po akcji Arkadiusza Maja na 0:2 strzelił Karol Kalita i było po zawodach. Ten sam gracz dla pewności dołożył jeszcze jedną bramkę w samej końcówce zawodów.

Szybko sprawę załatwiła w środę Chełmianka, która pokazała liderowi klasy okręgowej miejsce w szeregu. Już po 32 minutach przyjezdni mieli na koncie aż cztery gole. W pierwszej odsłonie dołożyli jeszcze jedno trafienie. Po zmianie stron już trochę odpuścili przeciwnikowi. Dopiero w samej końcówce dwa razy piłkę do siatki wpakował… Sebastian Ciołek. To nie jest pomyłka. Bramkarz klubu z Chełma w 80 minucie zmienił Aleksieja Pritulaka i 10 minut gry w polu wykorzystał na 120 procent. Nie dość, że zdobył dwa gole, to na koniec zaliczył jeszcze asystę, a Paweł Myśliwiecki ustalił rezultat na 8:0.

W ostatnim ze środowych finałów Tomasovia prowadziła do przerwy z Pogonią 96 Łaszczówka. Tuż po godzinie gry Patryk Słotwiński podwyższył na 2:0, ale gospodarze odpowiedzieli po golu byłego gracza niebiesko-białych Tomasza Kłosa. Jeżeli przez chwilę w drużynie trenera Pawła Babiarza zrobiło się nerwowo, to błyskawicznie odpowiedział Jakub Szuta i zawody zakończyły się wygraną ekipy z Tomaszowa Lubelskiego 3:1.

ŚRODOWE WYNIKI FINAŁOWYCH MECZÓW PUCHARU POLSKI

Okręg Biała Podlaska: Huragan Międzyrzec Podlaski – Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 0:3 (Kołtunowicz 47, Kalita 72, 86)

Okręg Chełm: Brat Cukrownik Siennica Nadolna – Chełmianka 0:8 (Mazurek 13, Brzozowski 17, 41, Kanarek 30, 32, Ciołek 85, 87, Myśliwiecki 89)

Okręg Zamość: Pogoń 96 Łaszczówka – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:3 (Kłos 71 – Dorosz 45+1, Słotwiński 65, J. Szuta 72).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama