Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Operacja na żywych szpitalach. Łączenie placówek to coś więcej niż "dzielenie długu na pół"?

Leczenie pacjentów ma być tańsze i sprawniejsze – taki skutek ma przynieść połączenie szpitali planowane przez władze województwa. – Czy tym razem wyniknie z tego coś konkretnego, czy to tylko dzielenie długu na pół? – pytają związkowcy.
Operacja na żywych szpitalach. Łączenie placówek to coś więcej niż "dzielenie długu na pół"?
Szpital wojewódzki im. Jana Bożego w Lublinie

Autor: Archiwum

Wstępny plan Urzędu Marszałkowskiego zakłada, że szpital im. Jana Bożego, działający w Lublinie przy ul. Biernackiego, Lubartowskiej i Herberta, ma być wchłonięty przez ten przy al. Kraśnickiej. Oznaczałoby to m.in. przeprowadzkę części oddziałów.

– Po połączeniu będziemy mieć jeden szpital w czterech dotychczasowych lokalizacjach – tłumaczy Piotr Matej, dyrektor szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. – Na pewno nie będziemy ograniczać liczby łóżek ani likwidować jakichkolwiek świadczeń.

– Część oddziałów na pewno się zdubluje, więc będziemy je musieli łączyć, część zostanie na dotychczasowym poziomie. Wiemy już, że będzie to dotyczyć ginekologii i położnictwa, bo na te świadczenia jest duże zapotrzebowanie – wyjaśnia dyr. Matej. Zaznacza, że podobnie będzie z interną. – W naszym szpitalu interna jest połączona z endokrynologią i diabetologią, podczas gdy w szpitalu Jana Bożego jest klasyczny oddział internistyczny. Trudno więc tu mówić o łączeniu.

Co na to pracownicy? – Pomysły na przejmowanie innych placówek przez nasz szpital już się pojawiały. Pytanie, czy tym razem coś konkretnego z tego wyniknie, czy to tylko podział długu na pół? – pyta Tomasz Chromiński ze związku zawodowego lekarzy z al. Kraśnickiej. – Ja nie jestem ekonomistą, ale mam nadzieję, że ktoś to faktycznie policzył, skoro powstał taki plan.

Na masowe zwolnienia raczej się nie zanosi. – W kontekście powszechnego obecnie niedoboru pracowników w szpitalach, trudno mówić o znaczących redukcjach – ocenia Matej.

Zaskoczony decyzją o łączeniu szpitali jest za to dyrektor Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. Jego lecznica ma przejąć dwie inne placówki psychiatryczne: w Radecznicy i w Celejowie.

– To świeża sprawa, na pewno czeka nas dużo pracy. Trzeba pamiętać, że będziemy przejmować nie tylko kontrakt, ale też zobowiązania finansowe – podkreśla Piotr Dreher, dyrektor szpitala z ul. Abramowickiej. Łączenie placówek ocenia jednak pozytywnie. – Na pewno będą to oszczędności. O konkretach będę mógł jednak rozmawiać dopiero, kiedy zapoznam się szczegółowo z sytuacją w obu szpitalach.

Koncepcja połączenia szpitali ma być gotowa do końca sierpnia. – Jestem przekonany, że te działania pozwolą w niedalekiej przyszłości poprawić kondycję finansową zadłużonych od lat szpitali oraz znacząco polepszyć ofertę usług medycznych dla pacjentów – stwierdza Jarosław Stawiarski, marszałek województwa.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama