Soczi 2014: Monika Hojnisz blisko medalu na 10 km. Zadecydowało ostatnie strzelanie
Fantastycznie strzelająca Monika Hojnisz dwa razy pomyliła się w ostatniej pozycji. W ten sposób straciła szansę na brązowy medal w biathlonowym biegu na dochodzenie na 10 km.
- 11.02.2014 20:45

Przed rozpoczęciem wczorajszych zawodów najmocniej liczyliśmy na Weronikę Nowakowską-Ziemniak, która broniła siódmego miejsca wywalczonego w biegu sprinterskim. Wówczas jedno pudło sprawiło, że nie stanęła na podium. Tym razem 27-latka pomyliła się dwa razy, a tylko bezbłędne strzelanie zagwarantowałoby jej medal.
Nieoczekiwanie najlepsza w polskiej ekipie była wczoraj Monika Hojnisz. Debiutująca na Igrzyskach Olimpijskich 22-latka podczas trzech pierwszych wizyt na strzelnicy nie pomyliła się ani razu.
Przed czwartą była na siódmym miejscu i gdyby utrzymała fantastyczną serię, najprawdopodobniej wywalczyłaby brąz. Niestety, młoda zawodniczka zestresowała się, popełniła dwa błędy i ostatecznie została sklasyfikowana na 19 miejscu.
- Wiedziałam, że medal jest na wyciągnięcie ręki. Może właśnie to spowodowało, że moja głowa i strzelanie nie były takie, jak bym chciała. Do tej pory brakowało mi takich startów, w których musiałabym opanowywać wielkie emocje. A gdzie się tego uczyć, jak nie w bezpośredniej walce - powiedziała Hojnisz dla PAP.
Niezadowolona ze swojego występu była Nowakowska Ziemniak, która dobiegła do mety tuż za młodszą koleżanką.
- Liczyłam na lepszą dyspozycję i swoją, i nart. Generalnie nie najlepiej się czułam, na więcej mnie dziś nie było stać. Ale nie mogę tracić zimnej krwi, bo to jeszcze nie połowa igrzysk. Zauważalne jest, że strzelamy wolniej od rywalek. Gdybyśmy jednak teraz próbowały przyspieszać, zakończyłoby się to katastrofą - stwierdziła w rozmowie z PAP.
Dystans 10 km najszybciej przebiegła Białorusinka Daria Daria Domraczewa, która na mecie wyprzedziła Norweżkę Torę Berger oraz Słowenkę Teję Gregorin. Złota medalistka niedzielnego sprintu Anastazja Kuzmina nie trafiła dwa razy i zajęła szóste miejsce.
Zupełnie zawiodły pozostałe Polki. Krystyna Pałka była 34, a Magdalena Gwizdoń 38. Ich dyspozycja nie jest dobrym prognostykiem przed sztafetą, w której Polki wymieniane są wśród kandydatek do medali.
Reklama













Komentarze