Reklama
Konrad Czerniak: Chce pływać najszybciej w karierze
ROZMOWA Z Konradem Czerniakiem, pływakiem Wisły Puławy i reprezentantem Polski na mistrzostwa świata w Barcelonie
- 26.07.2013 16:59

Mistrzostwa świata w pływaniu rozpoczynają się w niedzielę. I już pierwszego dnia zawodów swoje umiejętności zaprezentuje Czerniak. 23-latek najpierw wystartuje na 50 m stylem motylkowym.
Eliminacje tej konkurencji zaplanowano w porannym bloku startów (10-13.45), a półfinał w wieczornym (18-20). W Hiszpanii puławianin powalczy o podium także na dwóch innych dystansach: 50 m stylem dowolnym i 100 m stylem motylkowym. Zawody będzie można oglądać na antenie Eurosportu.
Jak Pan ocenia swoją formę przed imprezą w Barcelonie, wszystko co zaplanowaliście z trenerem Bartoszem Kizierowskim udało się wykonać?
– Oceniam ją bardzo pozytywnie. Cały sezon poświęciliśmy na poprawienie techniki i siły, nie było większych przerw w treningach. Zawody, na których startowaliśmy do tej pory przyniosły kilka dobrych rezultatów. Udało się pobić rekord Polski, a dopiero przede mną najważniejsze starty.
Z jakimi nadziejami przystępuje Pan do mistrzostw świata, główny cel to obrona srebrnego medalu na 100 m stylem motylkowym z Szanghaju? Czy jednak celuje Pan jeszcze wyżej?
– Nigdy nie jadę na zawody w celu przegrania więc moje cele są bardzo ambitne. Nie chce mówić o medalach, chce pływać najszybciej w mojej karierze. Będę płynął na trzech dystansach indywidualnie i jak zrobię trzy \"życiówki” będę bardzo szczęśliwy.
Którzy zawodnicy Pana zdaniem są obecnie faworytami do medalu na 100 m delfinem i kogo typuje Pan do miana \"czarnego konia”?
– Ciężko wytypować typowych kandydatów, jest ich wielu. Na pewno będzie też kilka niespodzianek. Osobiście nie sprawdzam miejsc w rankingach, to wszystko i tak zweryfikuje się na zawodach w Barcelonie.
Czy nieudane igrzyska olimpijskie w Londynie dają Panu dodatkową mobilizację przed najbliższym startem?
– Igrzyska były dla mnie ciężką lekcją. Było jak było i tego się już nie zmieni, jednak nic nie daję takiego kopa jak przegrana. W życiu bywa różnie, a przecież trzeba iść na przód, po swoje cele. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem i myślę że jeszcze wiele startów w zawodach przede mną.
Reklama
















Komentarze