Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lublin. Rozbiórki przy Bernardyńskiej nie będzie. O jaką "wuzetkę" prosił inwestor?

Plan był następujący: stary budynek przy Bernardyńskiej zostaje rozebrany, a w jego miejscu powstaje nowy. Inwestor planujący tę operację nie dostał zgody urzędników. Sprawa otarła się nawet o Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Lublin. Rozbiórki przy Bernardyńskiej nie będzie. O jaką "wuzetkę" prosił inwestor?
Budynek przy ulicy Miedzianej 4

Autor: Maciej Kaczanowski

Sprawa dotyczy niewielkiego budynku stojącego na działce przy Bernardyńskiej 24. Nie chodzi jednak o kamienicę z taką tabliczką, ale o parterowy obiekt stojący w głębi posesji. Jego położenie precyzyjniej określa jego drugi adres: Miedziana 4.

Prywatny inwestor planował "wymienić" ten budynek na nowy. Potrzebował do tego od Urzędu Miasta tzw. wuzetki, czyli decyzji o warunkach zabudowy. Taką decyzją określa się, co można zrobić na nieruchomości, która nie doczekała się jeszcze od Rady Miasta swojego planu zagospodarowania terenu, który ustala przeznaczenie poszczególnych działek.

O jaką "wuzetkę" prosił inwestor? – Wniosek dotyczył budowy obiektu usługowo-handlowego po rozbiórce istniejącego budynku – informuje Anna Czerwonka z biura prasowego w lubelskim Ratuszu. Parterowy budynek zająłby powierzchnię 136 mkw. miałby około 5 m wysokości i dwuspadowy dach. Planowana powierzchnia sprzedaży to 110 mkw.

Urzędnicy nie zgodzili się na wyburzenie starego budynku. Przesądziło o tym zdanie miejskiego konserwatora zabytków.

– Wskazał on, że nie widzi możliwości wymiany zabudowy istniejącej na nową, z uwagi na ważny interes społeczny, jakim jest ochrona krajobrazu historycznego Starego Miasta i Śródmieścia Lublina – streszcza Czerwonka. Budynek, który chciał zburzyć inwestor, nie jest zabytkiem, ale stoi w strefie ochrony konserwatorskiej. – Podlega ochronie jako integralny element zespołu urbanistycznego objętego ochroną konserwatorską i jako taki posiada wartość autentyczności oraz wartość kompozycyjną w przestrzennym układzie architektonicznym.

Inwestor nie zgodził się z oceną miejskiego konserwatora zabytków. Złożył nawet zażalenie do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale ministerstwo zgodziło się z konserwatorem.

– W związku z tym wydano odmowną decyzję w sprawie ustalenia warunków zabudowy dla tego przedsięwzięcia – informuje Czerwonka.

Decyzja zapadła w czerwcu i została zaskarżona przez wnioskodawcę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Niecałe dwa tygodnie temu SKO utrzymało w mocy odmowną decyzję wydaną przez Urząd Miasta. Teraz odmowa może być już zaskarżona tylko do sądu.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama