Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Nowy przedmiot obowiązkowy. Program pisze m.in. autor "500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła”

Historia i teraźniejszość to nowy przedmiot nauczania, który wejdzie do szkół ponadpodstawowych od 1 września. Pomysł budzi obawy części nauczycieli i polityków opozycji. Podstawę programową opracowują osoby związane z partią rządzącą.
Nowy przedmiot obowiązkowy. Program pisze m.in. autor "500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła”
Minister Czarnek zapowiada, że nowy przedmiot nie spowoduje zwiększenia liczby zajęć lekcyjnych, bo pojawi się kosztem wiedzy z zakresu historii najstarszych epok.

Autor: Piotr Michalski

Ideą jest to, żeby w I i II klasie szkoły ponadpodstawowej wprowadzić przedmiot, którego treścią będzie historia najnowsza, zaczynając od końca II wojny światowej – wyjaśniał na ostatniej konferencji prasowej minister Przemysław Czarnek, szef resortu edukacji.

Obawy nauczycieli

– Nie rozumiem, po co ten nowy i obowiązkowy przedmiot. Dzieci i tak mają bardzo dużo zajęć. Po co dodawać im kolejne, które w dodatku dublują się z istniejącymi przedmiotami? – pyta historyczka z Lublina. – No chyba, że w nowym przedmiocie mają się pojawić jakieś inne informacje – snuje przypuszczenia inna nauczycielka.

Minister Czarnek zapowiada, że nowy przedmiot nie spowoduje zwiększenia liczby zajęć lekcyjnych, bo pojawi się kosztem wiedzy z zakresu historii najstarszych epok.

Historycy związani ze środowiskiem akademickim nie chcą komentować sprawy pod nazwiskiem. – Nie ma jeszcze podstawy programowej ani podręcznika – podkreślają.

Kto pisze program

Nad podstawą nauczania pracują naukowcy związani z Prawem i Sprawiedliwością. Wśród nich wiceprzewodniczący sejmiku woj. lubelskiego prof. Mieczysław Ryba i miejski radny z Lublina dr Robert Derewenda. Obaj są z klubów PiS.

W zespole jest też prof. Grzegorz Kucharczyk, autor książki „Chrystofobia. 500 lat nienawiści do Jezusa i Kościoła”. Oprócz niego nad programem pracuje dr Paweł Milcarek, red. naczelny kwartalnika „Christianitas”, współpracujący z dwumiesięcznikiem „Polonia Christiana”. W jednej z rozmów wyjaśniał „czy Kościół został zinfiltrowany przez masonerię?”.

W gronie ekspertów zasiada ponadto Małgorzata Żaryn, żona byłego senatora PiS Jana Żaryna, która podpisała list w obronie Roberta Bąkiewicza (szefa stowarzyszenia Marsz Niepodległości), który zakłócał przemówienie uczestniczki powstania warszawskiego podczas jednej z manifestacji w Warszawie.

Zespół ekspertów ma przedstawić propozycję programu do końca miesiąca. Na grudzień planowane są konsultacje.

Opozycja ma obawy

– Nie ma wątpliwości, że to będzie przedmiot prezentujący PiS-owską wersję historii – ocenia Kinga Gajewska, posłanka Koalicji Obywatelskiej. – Nie będzie Lecha Wałęsy, twórcami „Solidarności” będą, jesteśmy o tym przekonani, bracia Kaczyńscycy – dodaje. Zdaniem opozycji partia rządząca chce „wyrzeźbić nowego Polaka na swoją modłę”.

– Nie wiem, skąd te obawy – odpowiada prof. Ryba, który broni zespołu ekspertów i tłumaczy, że są to ludzie ze świata nauki.

– Chodzi o to, aby współczesności nie rozumieć w oderwaniu od wydarzeń historycznych. Weźmy wstąpienie Polski do NATO czy Unii Europejskiej. Wielu z nas może się wydawać, że to działo się niedawno. A dla młodego pokolenia to już jest historia – przekonuje prof. Ryba, którego zdaniem „kwestie historii najnowszej” są w szkołach słabo wykładane. – Pojawiają się pod koniec ostatniej klasy szkół ponadpodstawowych, więc ta wiedza jest mała. Często na jej przekazanie po prostu nie starczy czasu.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama