Janowianka myśli o zmianie trenera
Cezary Nafalski musi zdobyć jakieś punkty w dwóch najbliższych meczach. Jeśli nie, pożegna się z posadą
- 28.08.2013 16:08
Po czterech kolejkach Janowianka Janów Lubelski z zerowym dorobkiem punktowym i zaledwie jedną strzeloną bramką zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
Tego gola zdobył dopiero w ostatnim meczu z Opolaninem Opole Lubelskie Łukasz Kaproń. Czemu jest tak słabo? – Sam chciałbym wiedzieć – odpowiada Zygmunt Wasilewski, prezes Janowianki.
– Nasza gra nie wygląda wcale źle. Z Górnikiem II powinniśmy spokojnie wygrać, bo byliśmy lepsi. To samo było w Opolu, gdzie pierwsi zdobyliśmy bramkę, a przegraliśmy w doliczonym czasie – dodaje.
Postawa drużyny z Janowa Lubelskiego to spore zaskoczenie dla kibiców. W ub. sezonie zespół prowadzony wówczas przez trenera Andrzeja Wachowicza zajął piąte miejsce w tabeli i był w gronie kandydatów do występów w III lidze.
Latem, oprócz szkoleniowca, opuściło go paru piłkarzy jak Piotr Chmiel, Łukasz Mierzwa (Iskra Krzemień), Paweł Kurzyna (Łada 1945 Biłgoraj), Mariusz Firosz czy Sebastian Brytan (obaj nie wznowili treningów).
– Ale nie powinno to mieć znaczenia, bo większość podstawowego składu przecież została – uważa Wasilewski.
Prezes Janowianki żałuje rozstania z Wachowiczem. – To najlepszy trener jaki był w tym klubie. To on wyprowadził nam drużynę na prostą, zrobił tu kawał dobrej roboty. Byłem przeciwny zwolnieniu go, ale zostałem przegłosowany przez pozostałych członków zarządu – opowiada Wasilewski.
Pretekstem do podziękowania Wachowiczowi były sprawy finansowe. Szkoleniowiec nie chciał zgodzić się na nowe warunki umowy, obniżające mu wynagrodzenie. Głównym punktem zapalnym była w tym przypadku sprawa zwrotu kosztów za dojazdy na mecze i treningi.
Postawą piłkarzy Janowianki zaniepokoiło się już miasto, na którego garnuszku jest klub. Przed jutrzejszym treningiem piłkarze i trener mają spotkać się z burmistrzem Janowa Lubelskiego.
– Chcemy porozmawiać co jest przyczyną tak słabych wyników. Dlaczego w podobnym składzie w tamtym sezonie byliśmy w czubie tabeli, a w tym pałętamy się w dole. Rozmawiałem już na ten temat z burmistrzem i on postawił sprawę jasno.
Jeśli w dwóch najbliższych meczach znowu nie zdobędziemy żadnych punktów, to trzeba będzie poszukać nowego trenera. Nie wyobrażam sobie żeby Janowianka nie utrzymała się w IV lidze – nie ukrywa prezes Wasilewski.
Reklama
















Komentarze