Inspektor sanitarny był już praktycznie na etapie podpisywania decyzji o nieprzedłużaniu funkcjonowania stołówki w takim stanie, w jakim ona jest. Poprosiliśmy panią inspektor o to, żeby do końca roku szkolnego taką zgodę wydała – przyznała miejskim radnym Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor miejskiego wydziału oświaty. Mówiła o tym w grudniu, gdy Rada Miasta pracowała nad budżetem Lublina na rok 2022.
Ostatecznie w kasie miasta zarezerwowano fundusze na remont kuchni i stołówki w podstawówce przy ul. Plażowej, która nie spełnia obowiązujących norm i przepisów. W maju Urząd Miasta ogłosił przetarg na wykonanie robót. Z dokumentacji wynika, że mają one polegać na zmianie podziału pomieszczeń, zamontowaniu wentylacji mechanicznej oraz przebudowie instalacji i wyposażeniu obiektu w nowy sprzęt kuchenny.
– W postępowaniu przetargowym wpłynęły trzy oferty – informuje Monika Głazik z biura prasowego Ratusza. Problem w tym, że jednej oferty (od Jerzego Syroki) nie udało się odszyfrować, a żadna z pozostałych dwóch nie mieści się w kwocie zarezerwowanej przez miasto na tę przebudowę.
Urząd Miasta założył, że na sfinansowanie robot wystarczy mu 1 mln 378 tys. zł. Tymczasem tańsza oferta (firmy Komes z podlubelskich Niemiec) opiewa na 1 mln 608 tys. zł, a droższa (złożył ją lubelski Media-Bud) opiewa na 2 mln 066 tys. zł.
Wszystko wskazuje na to, że Ratusz zdecyduje się na większy wydatek.
– Ustawa o zamówieniach publicznych dopuszcza możliwość zwiększenia środków, a tym samym daje możliwość rozstrzygnięcia przetargu i wyboru najkorzystniejszej oferty – stwierdza Głazik. Władze miasta nie bardzo mają inne wyjście, bo w sprawie stołówki w „siódemce” mają nóż na gardle.
– Remont bloku żywieniowego jest bardzo potrzebny – przyznaje biuro prasowe Ratusza. – Aktualnie dysponujemy zgodą Państwowego Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego na wykonanie zaleceń do 31 sierpnia 2022 roku.
Oznacza to, że jeśli miasto nie przeprowadzi robót w wakacje, a sanepid nie da się po raz kolejny ubłagać, to od 1 września część żywieniowa szkoły będzie musiała pozostać zamknięta. Z tego powodu miasto musi się też spieszyć z rozstrzygnięciem przetargu i wpuszczeniem wykonawcy na teren budowy. Zgodnie z warunkami przetargu, jego zwycięzca ma dostać na pracę trzy miesiące.

















Komentarze