Poniedziałkowa „Gazeta Wyborcza” opublikowała tekst dotyczący brata komendanta głównego policji. W postępowaniu prowadzonym przez lubelską Prokuraturą Regionalną mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące udziału w grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy, fałszowania faktur oraz oszustwa. Chodzi o sprawę dotyczącą wyłudzania podatku VAT. Jak ustalono firmy importowały np. elektronikę i ubrania z Chin i deklarowały, że sprzedadzą je za granicą. To umożliwiało ubieganie się o zwrot podatku. W rzeczywistości tak się jednak nie działo. Wystawiano tylko tzw. puste faktury.
„Gazeta Wyborcza” ustaliła, że do Sądu Rejonowego w Lublinie skierowano wniosek o tymczasowe aresztowanie brata komendanta. Nie został on jednak uwzględniony. Wtedy interweniować miał szef Prokuratury Regionalnej w Lublinie, który polecił, aby od tej decyzji już się nie odwoływać.
W odpowiedzie na tekst Prokuratura Regionalna w Lublinie wydała oświadczenie, w którym nie zgadza się z opublikowanymi stwierdzeniami. Tłumaczy, że po tym jak w listopadzie ubiegłego roku funkcjonariusze CBŚP na polecenie PR zatrzymali trzy osoby, usłyszały one zarzuty. Wystąpiono też o tymczasowe aresztowanie całej trójki. Sąd się na to nie zgodził. W dwóch przypadków uznał, że „nie istnieje obawa, by podejrzani mieli utrudniać postępowanie przebywając na wolności”. W przypadku trzeciej osoby wzięto pod uwagę, że osoba jej najbliższa zmaga się z chorobą onkologiczną. Aresztowanie podejrzanego „wywołałoby dla niego i tej osoby wyjątkowo ciężkie skutki”.
– Prokuratura Regionalna w Lublinie kierując się zasadami humanitaryzmu odstąpiła od skierowania zażalenia na brak aresztu wobec tego podejrzanego – piszą lubelscy śledczy. – Jednocześnie Prokuratura Regionalna w Lublinie oświadcza, iż wszystkie zarzuty przedstawione podejrzanym zatrzymanym 21 listopada 2022 r. są aktualne, a prokuratura podejmuje czynności mające na celu zakończenie postępowania skierowaniem aktu oskarżenia.
















Komentarze