Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Motor Lublin w niedzielę zagra na wyjeździe z Pelikanem Łowicz

Motor Lublin zmierzy się w niedzielę na wyjeździe z Pelikanem Łowicz. Jeśli myśli o wygranej musi poprawić grę w defensywie
Motor Lublin w niedzielę zagra na wyjeździe z Pelikanem Łowicz
(WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI)
Obrona jest w tej chwili prawdziwą zmorą Motoru. Tylko w ostatnich trzech meczach ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, Radomiakiem Radom i Limanovią Limanowa, a więc drużynami z dołu tabeli, lublinianie stracili aż siedem bramek. W sumie na koncie „żółto-biało-niebieskich” jest 19 straconych goli, a to jeden z niechlubnych wyników w całej lidze. Gorzej pod tym względem wypada tylko ostatnia w tabeli Garbarnia Kraków, która ma 22 stracone bramki, a na równi z Motorem jest jeszcze tylko Legionovia Legionowo. Po części wynika to z kontuzji. Ze składu Motoru wypadli dwa doświadczeni zawodnicy: Damian Falisiewicz i Grzegorz Bronowicki. Ale trener Robert Kasperczyk zaraz po przyjściu do lubelskiej drużyny zwrócił uwagę na problem dużej ilości traconych bramek. A to oznacza, że istniał on już wcześniej. – W sumie tych bramek mamy straconych za dużo, zajmujemy nawet pod tym względem niechlubne miejsce w lidze i nad tym na pewno trzeba popracować – mówił szkoleniowiec po spotkaniu ze Świtem, wygranym 3:2. Czy naprawa defensywy jest możliwa jeszcze w tej rundzie, czy dopiero zimą, w trakcie okresu przygotowawczego, kiedy do drużyny będą też mogli dołączyć nowi piłkarze? – Trzeba dać tym obecnym zawodnikom kredyt zaufania do końca rundy – odpowiada Kasperczyk. – Potrzebujemy paru spotkań, w których zagramy tą samą czwórką obrońców. Na razie rotacja w tej formacji jest bardzo duża. A potrzeba nam stabilizacji. Marzy mi się żebyśmy wreszcie zagrali mecz na zero z tyłu, bo w tej rundzie zdarzyło się to tylko raz, ze Stalą Stalowa Wola. Mam nadzieję, że w Łowiczu się przełamiemy. Szanse są, bo treningi wznowił w tym tygodniu Bronowicki i będzie mógł być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Po pauzie za czerwoną kartkę wraca też Sebastian Orzędowski. Szkoleniowiec Motoru podkreśla, że solidna obrona to podstawa sukcesu drużyny. – Bez tego nie da się zrobić awansu. Bo co z tego, że strzelamy dużo bramek, skoro równie dużo tracimy? – pyta retorycznie Kasperczyk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama