Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łukasz Zwoliński (Górnik Łęczna): Nikt nie wygrywa dzięki ładnej grze

ROZMOWA z Łukaszem Zwolińskim, napastnikiem Górnika Łęczna
Łukasz Zwoliński (Górnik Łęczna): Nikt nie wygrywa dzięki ładnej grze
Łukasz Zwoliński zdobył w niedzielę bramkę na wagę trzech punktów (FOT. MACIEJ KACZANOWSKI )
• To była dobra zmiana, bo nie dość, że zakończyła się zdobyciem gola, to również przesunięciem ciężaru gry pod pole karne przeciwnika. – Otrzymałem zadania ofensywne i defensywne, więc w każdy sposób chciałem pomóc swojemu zespołowi. Najważniejsze, że wygraliśmy i dopisaliśmy sobie trzy punkty. • Lepsze jest wrogiem dobrego. Od pierwszej minuty w ataku wyszedł Paweł Zawistowski, a w środku pomocy grał Julien Tadrowski. W przerwie nastąpiła jedna zmiana i Górnik otrzymał napastnika z prawdziwego zdarzenia, co też wymusiło inne ruchy w drużynie. Trener Jurij Szatałow kombinuje, a okazało się, że najprostszym rozwiązaniem było wprowadzenie napastnika do ataku. – Wiadomo, że szkoleniowiec szuka rożnych rozwiązań. Zakładając urazy, kontuzje czy kartki trener musi mieć różne zabezpieczenia na różnych pozycjach. Ostatnio dochodziłem do siebie po kłopotach z kolanem i z stopą. Musze je jeszcze podleczyć, ale czuję się coraz lepiej. Cieszę się z gola. • Po meczu z U-20 ze Szwajcarią ktoś przedobrzył – Jurij Szatałow albo Łukasz Zwoliński? Efektem była twoja kontuzja i przerwa w grze. – Nie mnie to oceniać, ja chcę grać i w każdym meczu dać z siebie jak najwięcej. Mam młody organizm, czuję na ile mogę to zrobić, ale na pewno zawsze chcę grać na maksa. • Trochę musieliśmy czekać na twojego szóstego gola. – Nie mogłem grać na pełnych obrotach, co sprawiły kłopoty zdrowotne. W poniedziałek będę miał badanie USG, konsultacje z lekarze i wtedy będę mógł powiedzieć oś więcej. Ale uważam, że wszystko będzie już ok. • Zbliża się mecz reprezentacji Polski U-20 z Niemcami w Łęcznej i może lepiej abyś nie dostał tego powołania. – Już je dostałem i z tego co wiem, wtedy wypadnie mecz Górnikiem ze Stomilem Olsztyn. A mnie i Juliena Tadrowskiego najprawdopodobniej zbraknie. Nie wiem, mecz spotkanie ligowe zostanie przełożone… • W przeciwnym razie znowu osłabisz zespół. – Oby nie. • A teraz przed wami wyjazd od Niecieczy i dwa spotkania u siebie, w których ostatnio mocno się męczycie. – Nie odpuszczamy żadnego meczu. Dostosowujemy się do warunków rywala, a w tej lidze za każdym razem trzeba zapierdzielać na tyłku, czasem szarpnąć przeciwnika, a czasem nawet uderzyć. Tutaj nikt nie wygrywa dzięki ładnej grę, tylko dzięki twardej. • Szybko stracony gol z Olimpią doprowadził do nerwów. – Wiadomo, że po zdobyciu swojego gola najważniejsze jest następne pięć minut. A nam nie udało się przetrzymać tego krótkiego okresu. Zabrakło koncentracji i zrobiło się nerwowo. • W tobie również nerwy zagrały i zarobiłeś żółtą kartkę. Decyzje sędziów były aż tak irytujące? – Nie chcę oceniać sędziów, ale często byłem szarpany, parę razy zebrałem łokciem, a arbiter stał pół metra ode mnie. Stąd moja reakcja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama