Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Hetman Zamość pokonał Tomasovię w finale Okręgowego Pucharu Polski

We wtorek poznaliśmy zwycięzcę Pucharu Polski w okręgu Zamość. Hetman Zamość miał sporo problemów, by pokonać u siebie Tomasovię Tomaszów Lubelski. Gospodarze wygrali 1:0, a „złotego gola” strzelił Kamil Bartoś
Hetman Zamość pokonał Tomasovię w finale Okręgowego Pucharu Polski

Autor: KAMIL GAC

W finale w okręgu zamojskim los skojarzył ze sobą dwa zespoły z Macron IV Ligi. Mowa o Hetmanie Zamość i Tomasovii Tomaszów Lubelski. Zdecydowanym faworytem wtorkowego starcia była ekipa trenera Łukasza Gieresza. Hetman wiosną wpadł w lekki dołek, ale po dwóch ligowych porażkach wrócił na zwycięską ścieżkę. Pierwszego maja Zamościanie wygrali w Milejowie z tamtejszym Turem 2:1. Z kolei Tomasovia wywalczyła komplet punktów w Bychawie pokonując Granit 4:2.

Warto też wspomnieć, że Hetman przed wtorkowym finałem miał pewną przewagę psychologiczną nad Tomasovią. Oba zespoły spotkały się ze sobą w lidze drugiego listopada 2025 roku, a spotkanie zakończyło się wygraną ekipy z Zamościa 3:0. Gole w tamtym spotkaniu strzelali: Rodion Serdiuk, Dominik Skiba z karnego i Mikołaj Kosior 

Hetman „na papierze” był więc zdecydowanym faworytem, a kibice Tomasovii zapewne przed meczem jak mantrę powtarzali sobie, że „puchar rządzi się swoimi prawami”. Tak też się stało, bo w pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane. Najlepszą okazję na gola miał po kontrataku Kamil Sikora, ale Amir Agalarov skutecznie interweniował.

W drugiej połowie mecz nieco się ożywił. W 62 minucie w polu karnym gospodarzy upadł Szymon Dziura, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego dla gości. Pięć minut później piłkę do siatki Tomasovii skierował Dominik Skiba dobijając uderzenie jednego ze swoich kolegów. Gol jednak nie został uznany ze względu na pozycję spaloną. Trzy minuty później Hetman objął upragnione prowadzenie. Po rzucie rożnym i wybici piłki przed defensorów z Tomaszowa Lubelskiego piłka spadła pod nogi Kamila Bartosia. Ten ułożył ją sobie do strzału z około 18 metrów i uderzył nie do obrony, bo piłka zanim wpadła do bramki odbiła się jeszcze od słupka.

W 74 minucie gospodarze mogli prowadzić 2:0. Wprowadzony z ławki Daniel Eze wpadł w pole karne gości i położył na murawie Agalarova, a następnie strzelił w poprzeczkę. Kilka minut później zawodnik Hetmana wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę, a Tomasovia zwietrzyła swoją szansę. Goście grając w przewadze szukali gola wyrównującego. Najlepszą okazję po zagraniu od Arkadiusza Smoły miał Roman Karasiuk, ale uderzył obok słupka i mecz zakończył się minimalną wygraną Hetmana.

 – W końcówce meczu było trochę nerwów na ławce rezerwowych, ale trzeba było dać drużynie nieco pozytywnej energii by utrzymała prowadzenie – mówi Łukasz Gieresz, trener Hetmana. – Na gorąco po meczu mogę powiedzieć, że byliśmy bardzo cierpliwi w ataku, ale szwankowała u nas finalizacja. W końcówce było więc nieco nerwowo, bo prowadziliśmy różnicą tylko jednej bramki i do tego graliśmy w dziesiątkę. Mamy w tym sezonie swoje cele w lidze, a rozgrywki pucharowe traktujemy jako nagrodę. Cieszymy się z wygranej i teraz postaramy się powalczyć o kolejny finał, ale tym razem już na szczeblu wojewódzkim – dodał szkoleniowiec najlepszej drużyny w okręgu Zamość.

Po meczu w ekipie z Tomaszowa czuć było niedosyt, ale trener Paweł Babiarz chwalił postawę swoich zawodników.

 – Zgadzam się z tym, że napsuliśmy sporo krwi Hetmanowi w tym spotkaniu. Jestem zadowolony z tego jak zespól zrealizował założenia taktyczne i po meczu pogratulowałem zawodnikom dobrej postawy. Mogliśmy jednak nieco lepiej zachowywać się przy stałych fragmentach gry pod bramką rywala. Moim zdaniem należał się nam także rzut karny. Oglądałem już tę sytuację na wideo, ale sędzia podjął inną decyzję. Straciliśmy gola po naszym błędzie. Zabrakło doskoku do rywala, który oddał strzał sprzed pola karnego. Hetman prowadząc 1:0 miał swoje szanse, a my najlepszą mieliśmy w samej końcówce, ale nie udało się strzelić gola – mówi Paweł Babiarz, trener Tomasovii. – Wracamy do gry w lidze. Zostało nam jeszcze sześć meczów, w których postaramy się o jak najlepszy wynik. Priorytetem dla nowego zarządu jest Pro Junior System. W najbliższych meczach wystąpi więcej naszej jakościowej młodzieży – dodał szkoleniowiec ekipy z Tomaszowa Lubelskiego.

W tym sezonie obie drużyny zagrają ze sobą raz jeszcze. W 28 kolejce (zaplanowanej na 30/31 maja) Tomasovia podejmie Hetmana u siebie. Być może do tego czasu zespół trenera Łukasza Gieresza będzie już pewny awansu do Betclic III Ligi.

PUCHAR POLSKI FINAŁ W OKRĘGU ZAMOŚĆ

Hetman Zamość – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:0 (0:0)

Bramka: Bartoś (70).

Hetman: Kot – Bartoś, Myszka, Serdiuk, Wardęski (61 Wołoch), Kosior (67 Eze), Gierała (67 Posielski), Mroczek (61 Skiba), Yampol (84 Bryk), Szczygieł (89 Tomasiak), Sikora (78 D. Dobromilski).

Tomasovia: Agalarov – Pleskacz, Łuczkowski, Skiba, Mishchenko – Żerucha (78 Czuryło), Karasiuk, Słotwiński (71 Leszczyński), Oliveira (61 Dziura) – M. Szuta (61 Smoła), D. Szuta.

Żółte kartki: Sikora, Eze – Łuczkowski.

Czerwona kartka: Eze (81-za dwie żółte).

Sędziował: H. Chmura.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama