Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziecko wyleciało jak z katapulty

Gdyby rodzice dwuletniej dziewczynki przypięli ją pasami do fotelika samochodowego, nie doznałaby ciężkiego urazu głowy podczas wypadku. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do Kliniki Chirurgii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend na drodze Chełm-Włodawa. Samochód, którym jechała rodzina wjechał w przyczepę. Rodzice wyszli z wypadku bez szwanku. Dziecko siedziało w foteliku, ale nie było do niego przypięte pasami. W momencie zderzenia poleciało do przodu. Metalowa część z przyczepy wbiła się dziewczynce w głowę. - Jest po ciężkiej operacji - mówi prof. Jerzy Osemlak, kierujący kliniką. - Oddycha za nią respirator. Apeluję do rodziców, by dbali o bezpieczną jazdę swoich pociech, ponieważ to nie pierwszy tego typu przypadek, jaki mieliśmy w tym roku. Zdaniem komisarza Arkadiusza Delekty z Wydziału Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie karygodne jest, że rodzice nie zapięli dziewczynki w pasy. - Wszystko stało się jak w katapulcie - komentuje. - Dziecko siedziało w foteliku na podwyższeniu. W momencie zderzenia wyleciało w powietrze. Bezpieczna jazda to bezpieczny fotelik. A za taki można uznać ten, który ma atest bezpieczeństwa (znak B). Renata Dzirba, sprzedawczyni ze sklepu z zabawkami „Krzyś” w Lublinie prezentuje foteliki z atestem. - Są trzy grupy. Do pierwszej należą foteliki dla dzieci, których waga nie przekracza 13 kg. W aucie mocuje się je tyłem do kierunku jazdy. Druga to foteliki uniwersalne, dla dzieci do 18 kg. Trzecia grupa przeznaczona jest dla dzieci od 9 kg do 36 kg, tj. do około 7 lat. Dla dzieci starszych, tj. o wadze od 15 kg do 25 kg, mamy podwyższenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama