Reklama
Nielegalny mak
Janina O. z Terebinia i Wanda W. z Peresołowic, na których polach hrubieszowska policja ujawniła nielegalne uprawy maku tłumaczyły się, że siały tę roślinę tylko po to, by wypiekać z niej ciasta. Mimo to uznano, że obie kobiety popełniły przestępstwo. Gmina ma zniszczyć ich plantacje.
- 11.08.2001 13:27
W czwartkowej akcji, przeprowadzonej przez policjantów z Hrubieszowa brali udział także przedstawiciele gminy Werbkowice, na terenie której poszukiwano nielegalnych upraw. Każde makowe poletko musi bowiem przed zasianiem zyskać zezwolenie władz gminy. Oficjalna rejestracja takich upraw nie jest ani kłopotliwa, ani kosztowna, wystarczy zadeklarować chęć założenia plantacji, a mimo to dopuszczalne normy zasiewu nie są wykorzystywane nawet w 50 procentach. Mak przeznaczony do legalnych upraw jest nieco inny od tego, z którego słomy produkuje się polską heroinę. Policjanci twierdzą, że rolnicy wolą ryzykować, bo po wykorzystaniu ziaren mają wielu kupców na słomę.W ostatnich latach cena worka suszu wzrosła w okolicach Hrubieszowa z 10 do 50 zł. Ale już wywiezienie towaru w Polskę np. do Szczecina daje dwudziestokrotnie wyższy zarobek. (ak)
Reklama













Komentarze