Dołożymy Norwegom - twierdzą lublinianie. W mieście nie będzie jednak wspólnego oglądania meczu na telebimie. Większość obejrzy transmisję z Chorzowa w domu.
Polska reprezentacja walczy o udział w finałach mistrzostw świata, które odbędą się w przyszłym roku w Japonii i Korei.
Krzysztof Załuski
31.08.2001 22:08
Podopieczni trenera Jerzego Engela prowadzą w swojej grupie i są na najlepszej drodze do występów w najważniejszej piłkarskiej imprezie na świecie. Po raz ostatni wystąpiliśmy na mistrzostwach świata przed 15 laty w Meksyku.
- Uporamy się z Norwegami - mówi wiceprezydent Lublina Zbigniew Wojciechowski. - Mecz obejrzę w domu wspólnie z przyjaciółmi. To potęguje emocje. Stawiam 2:1 dla naszych. A bramkę strzeli Olisadebe.
Optymistą jest również Roman Dębiński, były piłkarz pierwszoligowego Motoru. - Sercem jestem z naszymi zawodnikami. Polska piłka nożna jest teraz na fali. Myślę, że poradzimy sobie z Norwegami. Wygramy różnicą jednej bramki. Typuję 1:0 dla Polski. Kto strzeli? - Może być Dudek. Abyśmy wygrali.
Szef lubelskiej policji, mł. inspektor Ryszard Pachuta obejrzy mecz wspólnie z synem Sebastianem. - Kadra gra coraz lepiej. Nie dopuszczam myśli o porażce. Stawiam na 2:0 dla biało-czerwonych. Jestem przekonany, że awansujemy do mistrzostw świata. Dzięki temu przypomnę sobie najlepsze lata polskiej piłki nożnej, kiedy pod wodzą Kazimierza Górskiego byliśmy prawdziwą potęgą.
- Jak duże zainteresowanie w pana rodzinnym kraju wywołuje rewanżowe spotkanie piłkarskie Polska - Norwegia z cyklu eliminacji mistrzostw świata, które dzisiaj rozgrywane jest w Chorzowie?
- Duże zainteresowanie Norwegów towarzyszyło pierwszemu spotkaniu między reprezentacjami obu krajów, które rozegrane zostało 24 marca br. na stadionie w Oslo. Niestety, niekorzystny dla nas wynik 2:3 sprawił, że emocje wśród kibiców znaczne zmalały. Obecnie Norwegia zajmuje piąte miejsce w grupie eliminacyjnej i praktycznie nie ma już szans na awans do rozgrywek finałowych. Wprawdzie w piątkowych numerach norweskich gazet dużo było informacji na temat rewanżowego meczu, ale to tylko ze względu na występ reprezentacji kraju, mającej nadal wielu sympatyków.
Obecnie w Norwegii sporo emocji wzbudzają klubowe rozgrywki europejskie, rozpoczynające się 11 bm. Wystąpią w nich trzy drużyny naszego kraju: Rosenborg Trondheim, Viking Stavanger oraz ODD Grenland ze Skien, gdzie mieszkam.
- Czy pan pasjonuje się sportem?
- Będąc chłopcem grałem w piłkę nożną. Występowałem w drużynie juniorów naszego miasta - Skien, grającej w lidze regionalnej. Drużyna ta zajmowała wówczas pierwsze lub drugie miejsce w końcowej klasyfikacji. Teraz tylko kibicuje naszemu zespołowi seniorów.
- A jaki wynik padnie dzisiaj na chorzowskim stadionie?
- Stawiam na Polaków. Wygrają 3:1. Taki wynik praktycznie zapewni im start na boiskach Japonii i Korei Południowej.
Komentarze