Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

PIŁKARSKA III LIGA

Stal Kraœnik - Sandecja Nowy Sącz 0:0 • Górnik Wieliczka - Łada Biłgoraj 2:0 (Kusia 52, Gruszka 66) • Korona Kielce - Lewart PEGWAN Lubartów 0:0 • Wisłoka Dębica - Siarka Tarnobrzeg 2:2 (Bizoń 12, Królikowski 17 - Tomanek 9, Kozłowski 23) • Stal Stalowa Wola - Proszowianka Proszowice 0:0 • Star Starachowice - Polonia Przemyœl 0:1 (Baran 84) • Œwit Krzeszowice - Pogoń Staszów 1:2 (Bogusz 49 - Iwanicki 66 z karnego, Łuszczek 88 samobójcza) • Unia Tarnów - Pogoń Leżajsk 2:0 (Kędzior 5, Jarmuła 35) • LKS NiedżwiedŸ - Cracovia 1:1 (Pobrotyn 18 - Zegarek 19).
Aktualna sytuacja:
1. Stal S.W. 6 14 8-1
2. Unia 6 11 9-5
3. Proszowianka 6 11 9-8
4. Siarka 6 10 12-5
5. LEWART 6 9 8-9
6. Wisłoka 6 9 5-6
7. NiedŸwiedŸ 6 8 10-9
8. ŁADA 6 8 8-7
Korona 6 8 8-7
10. Œwit 6 8 8-9
11. Cracovia 6 7 7-7
12. Pogoń S. 6 7 6-6
Górnik 6 7 6-6
14. Sandecja 6 6 1-2
15. KRAŒNIK 6 6 6-9
16. Polonia 6 5 4-9
17. Pogoń L. 6 4 4-8
18. Star 6 3 6-12
8-9 wrzeœnia: Lewart - Wisłoka • Łada - Korona • Siarka - Stal K.

Stal Kraœnik - Sandecja Nowy Sącz 0:0

SKŁADY
Kraœnik: Mazur - Solis, Gawron, Nowak (83 Jaskowski), Kleszcz, Wężyk, Lebioda, Wójtowicz (46 Ryczek), G. Brzozowski, M. Szczawiński (46 Samolej), Poleszak (46 Wronka). Sandecja: Bodziony - Mikołajczyk, Froehlich, Kandyfer, Obiedziński, Szczepański, Manelski, Ciastoń (88 Krawczyk), Łukasik, Krupa (68 Ulucki), Wojtas (61 Zachariasz).
KARTKI
Czerwona: Mikołajczyk (w 72 min za drugą żółtą). Żółte: Brzozowski, Samolej (K) - Mikołajczyk, Manelski (S). Sędziował: Robert Kubas z Rzeszowa. Widzów - 1000.
W Kraœniku zmierzyły się drużyny sąsiadujące w tabeli - miejscowa Stal i Sandecja Nowy Sącz. Po wyrównanym meczu, zakończonym bezbramkowym remisem, sytuacja obydwu zespołów nie uległa zmianie.
O tym, że Sandecji trudno strzelić gola przekonało się już kilka drużyn. Ekipa z Nowego Sącza straciła dotychczas tylko jedną bramkę i nadal utrzymuje ten wynik. Inna sprawa, że napastnicy Sandecji nie trafiają często do bramki rywala i tak też było w Kraœniku, chociaż goœcie przeprowadzili kilka groŸnych kontr. Na szczęœcie w bramce Stali dobrze spisywał się debiutujący w trzeciej lidze niespełna 18-letni Marcin Mazur. Musiał zastąpić Marcina Bożka, który wprawdzie wyszedł na rozgrzewkę, ale z powodu przeziębienia nie był w stanie przystąpić do gry. - O tym, że muszę grać dowiedziałem się w ostatniej chwili, ale nie miałem tremy - powiedział Marcin Mazur.
Mecz nie był wielkim widowiskiem. Dominowała twarda walka, głównie w œrodkowej strefie boiska. Gospodarze częœciej byli przy piłce, jednak musieli uważać na kontrataki rywali. W 2 min Michał Szczawiński zdobył nawet gola dla Stali, ale wczeœniej był na pozycji spalonej. Pierwszy celny strzał oddano dopiero w 24 min, jednak uderzenie Artura Lebiody obronił bramkarz Sandecji. W 34 i 39 min strzelał Sławomir Wójtowicz, ale i tym razem Bodziony nie dał się zaskoczyć. W 43 min wyborną okazję mieli goœcie. Krupa strzelił z 7 m, jednak Mazur popisał się refleksem.
Przez większą częœć drugiej połowy meczu akcje gospodarzy były chaotyczne i nie przynosiły żadnego efektu. Gra ożywiła się dopiero na 20 min przed końcem spotkania, kiedy czerwoną kartkę otrzymał zawodnik goœci - Mikołajczyk. Stal zaatakowała energiczniej, ale bliższa strzelenia gola była Sandecja. W 90 min Tomasz Szczepański przejął piłkę i znalazł się sam na sam z Mazurem. Strzelił obok słupka.

Korona Kielce - Lewart PEGWAN Lubartów 0:0

SKŁADY
Korona: Majcherczyk - Stemplewski, Bąk, Cieœlikowski, Miœkiewicz (78 Pawłowski), Gołąbek, Kozak, Heinrich (87 Pasionek), Bujak, Orzeł (85 Pierœcionek), Lipski (74 Ziółkowski).
Lewart: Nosowki - Dec, Zagrodniczek, Mirosław, Czeberak (72 Kuchta), R. Szczawiński, Mitura, Klempka, Melchior (46 Palica), Kaczmarski (87 Augustynowicz), Klepacz.
KARTKI
Żółte: Miœkiewicz (K) - Dec, Mitura, Klepacz, Melchior, Kaczmarski (L). Sędziował: Dubiel (Kraków).
Piłkarze Lewartu okazali się doœć wymagającym przeciwnikiem dla kieleckiej Korony, która poprzednio odniosła dwa zwycięstwa z rzędu. Lubartowianie byli nieŸle zorganizowani w obronie, dlatego kieleccy zawodnicy rzadziej dochodzili do czystych pozycji strzeleckich.
Lewart kilkakrotnie po kontratakach napędził strachu kielczanom. Najlepszą okazję do zdobycia bramki miał w 77 minucie Borys Kaczmarski, który po doœrodkowaniu z prawej strony Armanda Palicy „główkował”, a piłka trafiła w słupek kieleckiej bramki. Z kolei w 81 minucie Rafał Szczawiński będąc 14 metrów przed Majcherczykiem strzelił wprost w niego.
Kielczanie także mieli kilka okazji do zdobycia gola. Już w 4 minucie po podaniu Łukasza Bujaka w pole karne z piłką wbiegał Tomasz Lipski, który posłał futbolówkę ponad poprzeczką. Ten sam gracz w 31 minucie z 5 metrów strzelił wprost w bramkarza Lewartu. Podobnie w drugiej połowie w 59 minucie kielecki napastnik będąc w polu karnym nie zdecydował się na strzał z pierwszej piłki, tylko próbował wymusić „jedenastkę” i goœcie odetchnęli z ulgą. Także w 72 minucie pracowity Lipski strzlał z 10 metrów „nożycami”, jednak Ireneusz Nosowski nie dał się zaskoczyć. - Nie mogłem dziœ w Kielcach przegrać, gdyż popsułbym sobie pięćdziesiąte urodziny - powiedział Siergiej Gacenko, trener Lewartu. - Trochę szkoda straconych szans na wygraną, ale remis uważam za najbardziej sprawiedliwe odzwierciedlenie tego, co przez 90 minut działo się na murawie.
- Straciliœmy dziœ dwa punkty, a nie wywalczyliœmy jeden - stwierdził Robert Orłowski, szkoleniowiec Korony. - Może w pierwszej połowie w obawie przed kontrami rywali zagraliœmy nieco zachowawczo, ale w drugiej, lepszej w naszym wykonaniu odsłonie, bramki powinny paœć. (

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama