Nieudany debiut Dudka
Trener FC Liverpool Gerard Houllier powiedział, że nie wini bramkarza Jerzego Dudka za przegraną zespołu z Aston Villą 1:3 i wyraził żal z powodu tak niemiłego debiutu Polaka w Premier League.
- 09.09.2001 23:58
- Jerzy nie mógł nic zrobić przy tych bramkach, nie ponosi za nie żadnej winy. Po meczu było nam przykro, że miał on taki nieprzyjemny debiut w barwach Liverpoolu i lidze angielskiej - powiedział G. Houllier przedstawicielom klubowej strony internetowej. Trener obiecał Dudkowi, że najlepsze w zespole jeszcze przed nim. O nieudanym debiucie Dudka w Liverpoolu piszą angielskie gazety. \'\'The Independent\'\': \'\'Dudek nie miał dużo do roboty w pierwszych minutach spotkania, a jego interwencje były jednym z jasnych punktów w drużynie Houllier. W sobotę całkowicie trzykrotnie kompletnie zawiedli stoperzy. Liverpool musi dużo pracować, aby odzyskać silną defensywę z ostatnich dwóch sezonów. Dudek nie mógł nic zrobić przy strzałach rywali. Szybko nie zapomni swojego debiutu\'\'.
\'\'The Times\'\': \'\'Jerzy Dudek, nowy bramkarz z Polski, nie miał miłego przyjęcia w Premiership. Trzykrotnie mógł tylko zapytać, gdzie jest obrona i co robią Stephane Henchoz oraz Sami Hyppia\'\'. Również \'\'The Guardian\'\' pisze, że Dudek podczas swojego debiutu w Liverpoolu nie miał żadnej ochrony przed strzałami rywali. Na stronie internetowej klubu zakończyło się głosowanie na najlepszego zawodnika Liverpoolu w meczu z Aston Villą. Pierwsze miejsce z 292 głosami zajął obrońca Steven Gerrard, który w 46 minucie zdobył dla gospodarzy honorową bramkę, a w 73 minucie za faul na rywalu otrzymał czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko. Kibice \'\'The Reds\'\' pomimo straty trzech bramek wysoko ocenili Dudka, Polak dostał 208 głosów.
W meczu piątej kolejki niemieckiej ekstraklasy piłkarskiej w Cottbus spotkały się dwa najbardziej \'\'polskie\'\' kluby w Bundeslidze, miejscowe Energie zremisowało z VfL Wolfsburg 3:3 (2:2). Na listę strzelców wpisało się dwóch reprezentantów Polski: Radosław Kałużny z Energie i Andrzej Juskowiak z ekipy gości. Kałużny już w drugiej minucie gry po dośrodkowaniu Rumuna Miriuty strzałem głową zdobył prowadzenie dla swojej drużyny, a Juskowiak, także po uderzeniu głową, wyrównał stan spotkania na 1:1 po półgodzinie.
Zespół gospodarzy dwukrotnie obejmował prowadzenie, ale \'\'Wilki\'\' zdołały wyrównać. Oprócz Kałużnego w drużynie z Cottbus wystąpił Andrzej Kobylański. Obaj Polacy przebywali na boisku po 90 minut. Wśród gości Juskowiakowi partnerował Waldemar Kryger. Strzelec gola dla Wolfsburga, który został uznany za wyróżniającego się zawodnika meczu, przebywał na placu gry przez 78 minut, a Kryger występował o trzy minuty krócej.
Z pozostałych Polaków występujących na boiskach Bundesligi całe spotkania rozegrali Tomasz Hajto z Schalke 04 Gelsenkirchen oraz Tomasz Kos z FC Nuernberg. Wicemistrzowie Niemiec, w składzie których zabrakło kapitana reprezentacji Polski Tomasza Wałdocha, wygrali na wyjeździe z FC St Pauli 2:0. Natomiast beniaminek z Norymbergi uległ w Monachium miejscowemu TSV 1860 1:0. W ekipie gości przez pół godziny przebywał na boisku Jacek Krzynówek.
Drugi w karierze występ w Bundeslidze zaliczył napastnik Borussii Moenchengladbach Marcin Mięciel. Przez ostatnie 19 minut spotkania z Bayerem Leverkusen próbował on odwrócić losy meczu, ale jego zespół ostatecznie przegrał 0:1.
Dwie bramki, obie z rzutów karnych, zdobył dla drugoligowej Arminii Bielefeld Artur Wichniarek. Arminia pokonała na swoim boisku 3:1 zespół FC Saarbruecken i awansowała na siódme miejsce w tabeli.
Reklama













Komentarze