Polki szóste w Europie
Polskie koszykarki przegrały w Le Mans z Jugosławią 76:82 (22:17, 13:20, 18:19, 23:26) w meczu o piąte miejsce mistrzostw Europy.
- 23.09.2001 22:07
Nasze reprezentantki nie tylko nie zdołały obronić mistrzowskiego tytułu wywalczonego przed dwoma laty w ME w Katowicach. Nie zagrają także w finałach mistrzostw świata w Chinach w 2002 roku, do których zakwalifikowały się Jugosłowianki.
Polska: M. Dydek 38, Mróz-Czerkawska 11, Ciecierska 10, Predehl 8, Cupryś 4, Czepiec 2, Krupska-Tyszkiewicz 2, Koryzna 1.
Najwięcej punktów dla Jugosławii zdobyły: Mandic 24, Jokovic 16, Drljaca 12, Radunovic i Tuvic po 10, Stankovic 9.
Pierwsza kwarta była udana dla Polek, które grały zespołowo w ataku. Po kombinacyjnych akcjach dwójkowych prowadziły 7:0, a w połowie tej kwarty 15:6. W 9 minucie aktualne jeszcze mistrzynie Europy uzyskały najwyższą przewagę w meczu – 10 punktów (21:11). Jugosłowianki z minuty na minutę spisywały się jednak lepiej, wyciągając wnioski z poprzedniej, grupowej konfrontacji, wygranej przez „biało-czerwone”. Z dystansu trafiała najskuteczniejsza zawodniczka zespołu Jugosławii – Lara Mandic (14 punktów do przerwy), a jej wysokie koleżanki wchodziły pod kosz, zmuszając Małgorzatę Dydek do popełniania fauli.
W 14 minucie rywalki zmniejszyły przewagę Polek do dwóch punktów (25:23), a w 15 minucie był pierwszy remis 27:27. Podopieczne trenera Tomasza Herkta grały coraz wolniej, a u podstawowych zawodniczek było widać zmęczenie.
W trzeciej i czwartej kwarcie Jugosłowianki bardzo dobrze broniły, wymuszając na Polkach dużo strat
(16 w całym meczu). Ciężar zdobywania punktów spoczywał głównie na Małgorzacie Dydek, zawodziły rezerwowe: Cupryś, Koryzna, Czepiec, brakowało rzutu z dystansu. Kosze Dydek kilkakrotnie przyczyniły się do zmniejszenia przewagi rywalek. Z kolei kontratak zakończony punktami Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz pozwolił Polkom uzyskać ostatni remis
w spotkaniu 67:67. W końcówce Jokovic bezbłędnie wykorzystywała rzuty wolne
i trafiła za trzy punkty, wyprowadzając Jugosławię na prowadzenie 72:67.
Reklama













Komentarze