W 51 min Jacek Ziarkowski zdobył gola dla Hetmana, dając wiele radości i nadziei licznej grupie zamojskich kibiców. Odrobienie strat z pierwszego meczu IV rundy Pucharu Ligi było realne. W 72 min Marcin Adamski doprowadził jednak do wyrównania i stało się jasne, że w ćwierćfinale rozgrywek zagra jednak Zagłębie, które ostatecznie wygrało w Zamościu 2:1.
(mag)
02.10.2001 22:06
d W 51 min Jacek Ziarkowski zdobył gola dla Hetmana, dając wiele radości i nadziei licznej grupie zamojskich kibiców. Odrobienie strat z pierwszego meczu IV rundy Pucharu Ligi było realne. W 72 min Marcin Adamski doprowadził jednak do wyrównania i stało się jasne, że w ćwierćfinale rozgrywek zagra jednak Zagłębie, które ostatecznie wygrało w Zamościu 2:1.
Lubinianie mając dwubramkową (2:0) zaliczkę z pierwszego meczu, zamierzali już na wstępie odebrać zamościanom chęci do walki. Nie udało się. Wprawdzie zaatakowali, jednak mimo kilku niezłych akcji, nie potrafili pokonać dobrze broniącego Michała Sławuty. W 3 min groźnie z rzutu wolnego z 25 m strzelał Edward Cecot, ale zakończyło się na rzucie rożnym. W końcówce pierwszej części meczu przed szansą trafienia stanęli Krzysztof Wołczek i Aleksander Osipowicz. Hetman rozkręcił się po kilkunastu minutach, jednak zarówno Piotrowi Bielakowi jak i Pawłowi Zajączkowskiemu zabrakło precyzji, aby pokonać Jędrzeja Kędziorę.
Sztuka udała się po zmianie stron. Hetman zagrał tak jak w wielu meczach. Oskrzydlającą akcję prawą stroną zainicjował Dominik Malesa, centra Mariusza Plizgi i nadbiegający Jacek Ziarkowski jak na króla strzelców drugiej ligi przystało, mocną „główką” nie dał szans bramkarzowi. Euforia nie trwała zbyt długo. Zagłębie odsunęło kolejne niebezpieczeństwo od swojego pola karnego, zaatakowało bardziej zdecydowanie i Sławuta ponownie był w opałach. Wygrał m.in. pojedynek z Tomaszem Romaniukiem. W 72 min nie miał jednak nic do powiedzenia przy znakomitym strzale z rzutu wolnego, zza pola karnego. Marcin Adamski uderzył nad murem, ale piłka spadła tuż przy słupku, przy linii bramkowej. Wolny podyktowany został za faul na Bogusławie Lizaku.
Gol podciął skrzydła drugoligowcom, zdobycie trzech kolejnych goli przekraczało możliwości. Nie zabrakło jednak okazji do zakończenia potyczki wygraną. W 75 min Łukasz Giza po dryblingu w okolicach pola karnego dograł do Pawła Gamli, ale ten pospieszył się ze strzałem i spudłował z 5 m.
Końcówka spotkania należała do przyjezdnych. W 83 min niebezpiecznie strzelał Zbigniew Szewczyk po podaniu Lizaka (obok słupka), a 120 s później wynik ustalił Błauciak, który wybiegł z głębi pola, zza pleców zamojskich defensorów i mając naprzeciw siebie tylko Sławutę półgórnym strzałem ustalił wynik meczu.
BRAMKI
1:0 – Ziarkowski w 51 min, 1:1 – Adamski w 72 min, 1:2 – Błauciak w 88 min
SKŁADY
Hetman: Sławuta – Turkowski, Cios, Przybyszewski, Bożyk (74 Giza) – Pliżga, Bielak (34 Gamla), Pudysiak, Gancarczyk, Zajączkowski (46 Malesa) – Ziarkowski
Zagłębie: Kędziora – Radzius, Cecot, Adamski, Romaniuk – Krzyżanowski (46 Błauciak), Manuszewski (38 Wołczek), Kubsik, Szewczyk – Kowalski, Osipowicz (64 Lizak)
KARTKI
Turkowski, Gancarczyk (H), Adamski, Cecot, Krzyżanowski, Kędziora (Z). Sędziował Andrzej Należnik z Katowic. Widzów 3,5 tys.
Komentarze