Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łada czeka na lepsze czasy, a Stal Kraśnik na Bartłomieja Teodorowicza

Trzecioligowi piłkarze biłgorajskiej Łady nadal uczestniczą w rozgrywkach, nawet zwyciężyli w ostatnim meczu z Pogonią w Leżajsku, ale kierownictwo klubu wciąż nie ma spokoju. Sytuacja finansowa klubu nie uległa poprawie, chociaż w tym tygodniu piłkarzom obiecano wypłacić sierpniowe pensje.
W Biłgoraju opracowano plan pomocy miejscowym klubom sportowym, ale do jego wdrożenia potrzebne jest porozumienie władz miasta z poszczególnymi przedsiębiorstwami. Piłkarze wciąż czekają na decyzje, które mogą zapaść pod koniec października. Na razie nie pozostaje im nic innego jak czekać na pomyślne wieści. Do końca pierwszej rundy pozostało tylko sześć kolejek spotkań i dobrze byłoby dokończyć jesienną rywalizację (bojkot rozgrywek na pewno nie poprawi sytuacji) i to na jak najlepszym miejscu. Mimo kłopotów finansowych w Ładzie pojawił się nowy zawodnik. W ostatnim meczu zadebiutował Wojciech Styżko, 26-letni pomocnik, wychowanek Warmii Olsztyn. Styżko przyczynił się do strzelenia drugiej bramki w Leżajsku. W najbliższą niedzielę biłgorajanie zmierzą się na własnym boisku z Pogonią Staszów. Kraśnicka Stal, która w ostatnim meczu wygrała ze Świtem Krzeszowice, chce wzmocnić skład napastnikiem. Początkowo zamierzano wypożyczyć z Górnika Łęczna Krzysztofa Rośmiarka, jednak ten odniósł niedawno kontuzję. Kolejnym kandydatem do gry w Stali jest Bartłomiej Teodorowicz z Avii. Jak nas poinformował Henryk Kamiński, trener Stali, świdnicki klub wstępnie wyraził zgodę na wypożyczenie swojego napastnika do czerwca. Jeżeli kraśniczanie dojdą do porozumienia z Teodorowiczem, to prawdopodobnie będzie mógł wystąpić już w najbliższym meczu w Tarnowie z tamtejszą Unią. W tym spotkaniu pod znakiem zapytania stoi gra Macieja Kleszcza, który naciągnął mięsień. Być może do składu powrócą już Marcin Gawron i Grzegorz Poleszak. Lewart PEGWAN Lubartów ma najdłuższy odpoczynek, ponieważ wcześniej rozegrał mecz awansem w Staszowie. Niestety, podopieczni trenera Siergieja Gacenki przegrali, ale w najbliższej serii mają okazję na wzbogacenie dorobku punktowego. Zmierzą się w Lubartowie z 16 zespołem w tabeli, przemyską Polonią. W ostatnim tygodniu doszło do jednej zmiany na trenerskiej ławce. Górnika Wieliczka po raz pierwszy poprowadził Czesław Palik, znany w naszym regionie z pracy w zamojskim Hetmanie. Debiut nie był udany. Górnik przegrał w Proszowicach 1:3, tracąc trzy gole w ciągu 18 min.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama