Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Włóczka, szydełko i setki dobrych gestów dla małych pacjentów z onkologii

Kiedy w rodzinie pojawia się choroba nowotworowa dziecka, całe życie zmienia się o 180 stopni. Dlatego każda iskra normalności jest na wagę złota. Jedną z tych iskierek od sześciu lat jest ogólnopolska akcja „Czapka od serca”, organizowana przez Fundację Ronalda McDonalda. W tym roku wsparło ją także DHL Express, dzięki czemu w małych dłoniach pacjentów pojawiły się… setki kolorowych czapek.
Kliknij aby odtworzyć

W tym roku do dzieci trafiło aż 733 zestawy czapek, wykonanych ręcznie przez ponad 200 wolontariuszy DHL Express. Każde dziecko otrzyma dwie czapki: jedną dla siebie i jedną dla rodzica lub opiekuna – bo w chorobie bliskość to nie luksus, tylko potrzeba równie ważna jak lekarstwa.

Dla wielu maluchów to pierwsza od dawna możliwość powiedzenia: „ta jest moja, wybieram ją samodzielnie”. Niby drobiazg, a jednak siła decydowania o czymkolwiek w trakcie terapii potrafi podnieść na duchu bardziej niż najlepsze tabletki przeciwbólowe.

Czapka od serca zaczyna się od myślenia o tym, co czuje dziecko – tłumaczy Katarzyna Rodziewicz, prezes Fundacji. – To sygnał: „jesteś ważny, jesteś widziany”.

Kilometry włóczki, tysiące godzin i jedno wspólne marzenie

Do akcji dołączyły nie tylko osoby prywatne, ale również partnerzy, którzy wzięli ją bardzo serio. DHL Express w 2025 roku przekazał darowiznę w wysokości 100 tys. zł, ale przede wszystkim  setki godzin pracy swoich pracowników.

Szydełkowali w domach, kantynach, biurach i salach konferencyjnych. Potem pakowali czapki do pudełek podarowanych przez firmę Smurfit Westrock. A na końcu – w 16 szpitalach w całej Polsce — sami wręczali je dzieciom.

Lubimy pomagać. Prosto i zwyczajnie – podkreśla Tomasz Buraś, prezes DHL Express Poland. – W tej akcji chodzi o coś więcej niż logistykę. O nadzieję.

Akcję wspierają również m.in. Służba Więzienna, HAVI, Cisco czy State Street. W zakładach karnych osadzeni szydełkują czapki, w firmach powstają grupy uczące się robótek ręcznych. A nad jakością i techniką czuwa niezmiennie Paulina Grabarczyk z Tamtosiamto.

24 listopada – Ogólnopolski Dzień Czapki od Serca

Finał akcji odbył się 24 listopada. Tego dnia kolorowe czapki trafiły do dzieci leczonych na 18 oddziałach onkologicznych i hematologicznych. Dla wielu małych pacjentów była to jedna z niewielu sytuacji, w których szpital przestaje być miejscem walki, a staje się choć na chwilę miejscem życzliwości.

Listy dołączane do czapek – wszystkie pisane ręcznie przez wolontariuszy – często zostają z rodzinami na lata. Są jak maleńkie kotwice, do których można wrócić w trudniejsze dni.

Czapka, która zmienia więcej, niż widać na pierwszy rzut oka

Lekarze zgodnie przyznają: choć czapka nie leczy, potrafi zrobić coś niezwykle cennego – złagodzić lęk. A 82 proc. dzieci leczonych onkologicznie deklaruje nasilone objawy stresu i obniżonego nastroju.

Dlatego „Czapka od serca” stała się czymś więcej niż sezonową inicjatywą. To ogólnopolski ruch, który rok po roku rośnie dzięki ludziom, którzy chcą dać coś od siebie — dosłownie i w przenośni.

Najpiękniejsze w tym jest to, że nasz projekt trwa cały rok – mówi krótko Krzysztof Daniluk, koordynator akcji. – Wolontariusze dziergają, uczą się, szykują materiały i… czekają na uśmiech dzieci.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama