Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Tłumy na Lubelskich Targach Książki. Po jaką literaturę sięgamy?

– Byliśmy przyzwyczajeni do dojrzałego czytelnika, a nagle na targach książki pojawiły się tysiące młodych ludzi, którzy stali w kilkugodzinnych kolejkach po autograf – mówi przedstawicielka jednego z wydawnictw. Okazuje się, że rynek czytelniczy nieustannie się zmienia, a wraz z nim pojawiają się nowe trendy.
Targi_książki_Lublin

Autor: DW

W 2024 roku 41% Polaków przeczytało co najmniej jedną książkę, co – zdaniem Biblioteki Narodowej, autora sondażu – oznacza względną stabilizację poziomu czytelnictwa. Średnia nie wygląda jednak już tak dobrze – statystyczny Polak przeczytał 0,6 książki w ciągu 12 miesięcy.

Dane może nie wyglądają najlepiej, ale patrząc na trwające Lubelskie Targi Książki w Lublinie, widać jednak, że pokaźna grupa osób to aktywni czytelnicy. Wśród zainteresowanych jest m.in. młodzież. Jak zgodnie przyznają obecni na targach wydawcy, literatura młodzieżowa to popandemiczny trend.

– Wszyscy się zaskoczyliśmy, ponieważ wiele mówiło się o tym, że nastolatkowie nie czytają, a nagle książki dla nich stały się bestsellerami – mówi Anna Wyrzykowska z wydawnictwa Muza. To właśnie jej firma postanowiła się bliżej przyjrzeć temu fenomenowi, a wszystko za sprawą bijącej rekordy serii „Rodzina Monet” autorstwa Weroniki Marczuk. Tylko pierwszy tom tego cyklu sprzedał się w ponad stu tysiącach egzemplarzy. Okazało się, że 37% osób, które sięgnęły po tę pozycję, postanowiło dalej kontynuować swoją przygodę z czytaniem, choć wcześniej nie miały takiego zwyczaju.

– Byliśmy przyzwyczajeni do dojrzałego czytelnika, a nagle na targach książki pojawiły się tysiące młodych ludzi, którzy stali w kilkugodzinnych kolejkach po autograf – mówi Wyrzykowska, podkreślając, że mowa o trudnym, ale też bardzo wdzięcznym czytelniku. – To pierwszy raz w historii literatury, gdy te książki są napisane językiem tych ludzi, opisują ich doświadczenia i bohaterów, z którymi mogli się naprawdę utożsamiać. Oni wchodzą w ten świat, w życie tych bohaterów. Nagle pojawiły się młode dziewczyny, które piszą książki i które wszyscy chcą czytać. Ich książki są nieodkładane – mówi nasza rozmówczyni.

fot. K. Nakonieczna

Każdy znajdzie coś dla siebie

Podobnego zdania jest Bożena Drynda z Grupy Wydawniczej Marginesy, choć zauważa, że rynek książki jest niezmiennie trudny. – Mamy bardzo dużą nadprodukcję. Tak naprawdę w każdej niszy rynkowej. W tym momencie najlepsza sytuacja dla nas jest w literaturze dziecięcej i dorosłej – zaznacza. Dobrze czyta się kryminał, biografia, różnego rodzaju poradniki. A jak jest z komiksem?

– Mamy powrót do komiksu. Starsze pokolenia pokazują młodszym ten gatunek. Komiksy pojawiają się także w kanonie lektur, więc to idzie w dobrą stronę. Zwłaszcza że jest to taka forma trochę niedoceniona, ale pobudza wyobraźnię. Jeśli dziecko ma problem z czytaniem, to warto mu kupić komiks, np. z Minecrafta lub czegoś, co lubi. To dobry początek, aby wyrobić nawyk sięgania po książki – mówi Dominik Zaręba z wydawnictwa Kameleon.

Rosnącym trendem okazuje się również nauka języków obcych. Ale nie chodzi tym razem o angielski.

– Mamy zestawy dla osób, które chciałyby rozpocząć naukę języków obcych. To nie tylko japoński czy koreański. Mamy chociażby kambodżański, tajski, wietnamski. Do tej pory większość podręczników była w języku angielskim, a w języku polskim czegoś takiego nie było. U nas już jest. Widzimy zainteresowanie takimi „egzotycznymi” językami w polskim środowisku – mówi Wiktoria Skoczylas z wydawnictwa Azjatyckie Języki.

Targi to nie tylko wydawcy, ale też szansa na spotkania i rozmowy z autorami. Mowa m.in. o Katarzynie Bondzie, Ryszardzie Ćwirleju, wspomnianej Weronice Marczuk czy np. związanej z Lublinem Monice Gutek.

– Piszę książki obyczajowe o relacjach międzyludzkich. Poruszam w nich takie problemy jak alkoholizm w rodzinie, zdrada małżeńska, rozłąka. To są trudne tematy, ale staram się, aby te książki były dla wszystkich. Inspirację czerpię też z codziennych rozmów z kobietami, ponieważ pracuję jako kosmetyczka i dzięki temu poznałam historie wielu kobiet. To one są często moją inspiracją – mówi autorka, której akcja książek rozgrywa się w Lublinie, Kraśniku, Puławach, Piaskach czy na lubelskim lotnisku.

Lubelskie Targi Książki to pierwsza tego typu impreza w naszym mieście, zorganizowana we współpracy z Grupą Międzynarodowych Targów Poznańskich. Organizatorzy liczą, że będzie to cykliczne wydarzenie. Póki co potrwa ono do jutra (30.11) do godziny 17.00 na terenie Targów Lublin.

fot. DW
fot. DW

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama