Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Padwa Zamość 30 XI - grafika reklamowa

Julia Szeremeta została mistrzynią Europy U-23

To był wymagający tydzień dla Julii Szeremety. Bokserka Paco Lublin w minionym tygodniu w Budapeszcie stoczyła cztery trudne pojedynki, które jednak rozstrzygnęła na swoją korzyść i zasłużenie sięgnęła po mistrzostwo Europu U-23 w kategorii wagowej 57 kg.
Julia_Szeremeta
Julia Szeremeta została mistrzynią Europy U-23

Autor: DW

Wicemistrzyni olimpijska pokazała olbrzymią klasę. Półfinałowy pojedynek z Bibianą Lovasovą był popisem kunsztu bokserskiego Polki. Zawodniczka Paco przez trzy rundy konsekwentnie obijała swoją przeciwniczkę najmocniej czyniąc to w drugiej części pojedynku. Słowaczka w swoich atakach była mocno chaotyczna. Nasza zawodniczka konsekwentnie realizowała swój plan. Najmocniej przycisnęła przeciwniczkę w drugiej rundzie, kiedy w jej boksie było najwięcej pasji. Po dwóch rundach prowadziła u wszystkich sędziów, co pozwoliło jej w trzeciej rundzie kontrolować walkę . To właśnie wówczas jeden z sędziów przyznał Lobasovej zwycięstwo w ostatniej rundzie, co jednak nie miało wpływu na końcowy rezultat. Polka wygrała u każdego z sędziów i spokojnie awansowała do finału. - W piątek czułam się bardzo dobrze, we wcześniejszych pojedynkach byłam taka sztywna. Tym razem już na rozgrzewce czułam ten luz. Myślałam, że przeciwniczka bardziej na mnie pójdzie, a ona chyba się mnie przestraszyła. Ja weszłam do ringu bardzo zmotywowana, pewna swoich umiejętności i chciałam ją stłamsić. Była szybkość i ten luz w ciosach, widać, że forma rośnie z walki na walkę – mówi Julia Szeremeta.

Finałowy pojedynek z Natalią Fasciszewski z Irlandii śmiało można nazwać egzekucją. Zawodniczka Paco Lublin od pierwszych sekund miała inicjatywę i co chwila biła swoją rywalkę tak mocno, że Irlandka ledwo utrzymywała się na nogach. Tak było w drugiej minucie walki, kiedy potężny cios wylądował na twarzy Irlandki. Polka była kompletnie nieuchwytna dla Fasciszewskiej i już po dwóch rundach była pewna triumfu. W trzeciej kontrolowała walkę i wygrała poprzez jednogłośną decyzję sędziów. – Bardzo cieszę się, że przywożę złoty medal do Polski. To mój ostatni rok w kategorii młodzieżowej, więc tym lepiej ten tytuł smakuje. Teraz czeka mnie wolne, którego bardzo potrzebuję. Z każdą walką czułam większy luz. Na finał wyszłam bardzo przekonana o swoich umiejętnościach. Moja rywalka to Irlandka polskiego obywatelstwa, więc znałam ją bardzo dobrze. Cieszę się, że dotarła do finału. Wiadomo jednak, że to ja jestem numer jeden. Cieszę się, że przerwałam serię srebrnych medali – dodała w rozmowie ze związkowym portalem Julia Szeremeta.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama