Zielony Budżet dotyczy wyłącznie terenów należących do miasta, ale to mieszkańcy wskazują konkretne miejsca i problemy. Mogą zgłaszać m.in. skwery, pasy drogowe, tereny przy szkołach i przedszkolach, parki, trawniki czy przestrzenie, gdzie po większych opadach regularnie stoi woda. W ramach projektów możliwe jest tworzenie ogrodów deszczowych, niecek i rowów bioretencyjnych, suchych strumieni, rozszczelnianie utwardzonych nawierzchni i zastępowanie ich zielenią.
– Chcemy zwrócić szczególną uwagę na znaczenie wody opadowej i jej racjonalne zagospodarowanie. Czekamy na projekty, które poprawią mikroklimat, estetykę przestrzeni i odciążą kanalizację deszczową. Takie działania ograniczają ryzyko lokalnych podtopień i sprzyjają bioróżnorodności – podkreśla Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju.
Jak tłumaczą urzędnicy, zielona retencja polega na takim zagospodarowaniu terenu, by deszczówka nie znikała w studzienkach, lecz była zatrzymywana i stopniowo wchłaniana przez glebę. To rozwiązania coraz częściej stosowane w miastach, które zmagają się zarówno z suszami, jak i gwałtownymi opadami.
Wnioski należy składać do 11 stycznia za pośrednictwem portalu decyduje.lublin.eu. Zgłoszenie powinno zawierać dokładne wskazanie lokalizacji (opis i zaznaczenie na mapie), krótkie uzasadnienie oraz opis problemu, np. zalegania wody. Można dołączyć zdjęcia i własne pomysły zagospodarowania terenu.
Po zakończeniu naboru projekty zostaną ocenione formalnie i merytorycznie przez zespół urzędników oraz ekspertów z zakresu architektury krajobrazu i urbanistyki. Lista zadań wybranych do realizacji ma być znana w pierwszym kwartale.
Równolegle miasto zapowiada kontynuację programu „Złap deszczówkę” dla gospodarstw domowych. Tylko w ubiegłym roku dzięki miejskim dotacjom powstały m.in. zbiorniki podziemne i naziemne oraz studnie chłonne. Od 2020 roku w Lublinie zrealizowano już ponad 200 instalacji do gromadzenia wód opadowych.


















Komentarze