Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Montex jak zwykle w \"grupie śmierci”

Pierwszym grupowym rywalem szczypiornistek Monteksu Lublin w Lidze Mistrzów będzie Kometal Skopie - finalista Pucharu Europy sprzed dwóch lat. Mecz odbędzie się na wyjeździe. Kolejne dwa spotkania mistrzynie Polski rozegrają w Lublinie. Najpierw podejmować będą AKVĘ Wołgograd, a następnie Krim Neutro Roberts Lubljana. Ukrainki dwa lata temu wyeliminowały Montex w ćwierćfinale PE, Słowenki są aktualnymi posiadaczkami najcenniejszego klubowego trofeum.
Wczoraj w wiedeńskiej siedzibie Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej (EHF) odbyło się losowanie składu grup tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Mistrzynie Polski trafiły do grupy D, gdzie przyjdzie im się zmierzyć z bardzo wymagającymi rywalkami. - Trafiliśmy najgorzej jak mogliśmy - komentował \"na gorąco” Andrzej Drużkowski, trener lubelskiej siódemki. - Sprawdził się niestety czarny scenariusz. Jestem pewien, że w naszej grupie znalazł się triumfator tegorocznej edycji Pucharu Europy, a kto wie może obaj finaliści. Oby tym pierwszym okazał się... Montex! Cała trójka rywalek Monteksu zalicza się do europejskiej czołówki. Krim Neutro Roberts Lubljana zdobył Puchar Europy w sezonie 2000/2001, pokonując w finale Viborg HK (22:22 i 25:19). Kometal Skopie grał w finale dwa lata temu. Macedoński zespół nie uczestniczył w poprzedniej edycji europejskich pucharów, bo EHF wykluczył Kometal na rok z powodu zamieszek podczas meczu z Hypo Wiedeń (uderzono austriackiego szkoleniowca). AKVY Wołgograd lubelskim kibicom przedstawiać chyba nie trzeba. W sezonie 1999/2000 zespół trenera Andrzeja Drużkowskiego po raz pierwszy w swojej historii wyszedł z grupy LM. W ćwierćfinale, mocno osłabiony przez kontuzje, został wyeliminowany przez Rosjanki. Mecz w Lublinie zakłócił incydent - rzucony z trybun przedmiot trafił jedną z Rosjanek w głowę. Trener Akopjan dowodził, że był to nóż. EHF nie dał wiary jego argumentacji wobec braku przekonujących dowodów. Zawodniczki Monteksu po losowaniu nie kryły rozczarowania. - Trudno tryskać optymizmem przy takim składzie grupy - powiedziała Monika Marzec. - Liczyłam, że trafi nam się jedna mocna ekipa i dwie słabsze, tymczasem wszystkie cztery mogą walczyć o główne trofeum! - Wylosowałyśmy dokładnie te zespoły, których sobie nie życzyłyśmy - dodała Sabina Włodek. - Między sobą nazwałyśmy naszą grupę \"grupą śmierci”. - Nie składamy broni i będziemy walczyć o wyjście z grupy - podsumowała Kristina Swatko. - Plan nakreślił już trener Drużkowski: wygrać wszystko u siebie i coś na wyjeździe.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama