Do zdarzenia doszło w środę późnym wieczorem. Około godziny 23 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Lublinie odebrał zgłoszenie od męża kobiety. Mężczyzna, po powrocie z pracy, znalazł w domu wiadomość pozostawioną przez żonę. Jej treść wskazywała, że ona i ich syn mogą znajdować się w okolicznościach zagrażających życiu. Natychmiast zaalarmował służby.
- Do działań skierowano także policjantów z innych komisariatów oraz wydziałów Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Powiadomiono monitoring miejski oraz inne służby, aby maksymalnie przyspieszyć działania i zwiększyć szanse na szybkie odnalezienie kobiety i dziecka - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji.
Funkcjonariusze równolegle sprawdzali m.in. szpitale, hotele i inne miejsca, w których mogła przebywać kobieta z dzieckiem. Sytuację komplikował fakt, że telefon 35-latki był nieaktywny, co uniemożliwiało bezpośredni kontakt.
Przełom nastąpił po analizie zapisów z kamer monitoringu miejskiego. Policjanci zauważyli kobietę, gdy kilka godzin wcześniej szła jedną z ulic Lublina. Kolejne ustalenia pozwoliły zawęzić obszar poszukiwań do centrum miasta. Wszystko wskazywało na to, że mogła zatrzymać się w jednym z hosteli.
Policjanci natychmiast pojechali pod wskazany adres. Na miejscu odnaleźli 35-latkę i jej syna. Oboje zostali przekazani pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Policja przypomina, że w sytuacjach kryzysowych nie jesteśmy sami i warto szukać pomocy. Wsparcie oferują m.in.:
- Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym – infolinia 800 70 2222,
- Antydepresyjny Telefon Zaufania – 22 484 88 01,
- bezpłatny Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 (czynny całą dobę),
- numer alarmowy 112.
Jak podkreślają funkcjonariusze, szybka reakcja bliskich i służb może uratować życie. Warto reagować i nie pozostawać obojętnym.
















Komentarze