Mówiąc o pojazdach bezemisyjnych należy wciąć poprawkę na fakt, że w Polsce większość (ok. 60 proc.) energii elektrycznej służącej do ładowania baterii wciąż pochodzi za spalania paliw kopalnych. Przykładowo w Kozienicach jest to węgiel kamienny, a w Bełchatowie brunatny. Jednocześnie, co równie warte podkreślenia, udział energii odnawialnej w krajowym miksie energetycznym, od lat rośnie. Instalacje OZE odpowiadają już za około jednej trzeciej wyprodukowanej nad Wisłą energii.
Wracając do pojazdów, zakup tych bezemisyjnych, bez względu na emisyjność samego źródła, chętnie wspiera Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, co składnie poszczególnych przewoźników do ich zakupu - zamiast tych z silnikami spalinowymi. Tą drogą idzie m.in. puławski MZK, który na zakup sześciu elektryków wartych prawie 20 mln zł otrzymał 14,5 mln bezzwrotnej, państwowej dotacji z NFOŚiGW.
Nowe pojazdy z Chin marki King Long do Puław na przełomie stycznia i lutego oraz w lutym, a więc już niedługo - dostarczy ich polski dystrybutor, firma EV Motors. Pojazdy z silnikami o mocy 350kW na jednym ładowaniu mają przejechać ponad 500 km. Będą ponadto ciche, wyposażone w biletomaty, porty USB w przestrzeni pasażerskiej, kamery 360, ledowe oświetlenie, klimatyzację, a nawet mobilne defibrylatory.
Równolegle na testy do Puław dotarł inny elektryk - miejsko podmiejski autobus bardziej znanej w Polsce marki scania. Jak informuje MZK, spółka rozważa rozszerzenie swojej floty o pojazdy tego rodzaju. Chodzi o niskopodłogowca z wygodniejszymi siedzeniami bardziej dostosowanymi do nieco dłuższych tras. Pojazdy tego typu mogłyby obsługiwać najdłuższe trasy obsługiwane przez przedsiębiorstwo z ul. Dęblińskiej.


















Komentarze