Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Pijany lekarz na dyżurze w powiecie opolskim. Prokuratura bada sprawę, starosta komentuje skandal

W jednym z lubelskich szpitali doszło do wydarzenia, które wstrząsnęło lokalną społecznością i wywołało burzliwą dyskusję radnych powiatowych. Lekarz dyżurujący na Izbie Przyjęć w Opolu Lubelskim miał aż około trzech promili alkoholu w organizmie, co potwierdziły badania przeprowadzone przez policję, która interweniowała na miejscu po anonimowym zgłoszeniu.
Karetka pogotowia ratunkowego zaparkowana pod SOR-em.

Autor: archiwum

Do zdarzenia doszło 21 grudnia 2025 roku wieczorem. O podejrzeniu, że medyk mógł być pod wpływem alkoholu, mundurowi zostali poinformowani anonimowo i błyskawicznie skierowali patrol do szpitala w rejonie powiatu opolskiego. Badanie trzeźwości wykazało, że lekarz znajdował się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego - miał około trzy promile alkoholu we krwi. Policjanci natychmiast przerwali dyżur medyka.

Jak przekazywała wtedy rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim, funkcjonariusze mają teraz za zadanie ustalić, czy w trakcie dyżuru lekarz udzielał pomocy pacjentom i czy jego zachowanie mogło narazić kogokolwiek na utratę zdrowia lub życia. Sprawa trafiła już do Prokuratury Rejonowej w Opolu Lubelskim, która prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.

Burzliwa sesja Rady Powiatu

Choć o samej interwencji mówiło się już pod koniec grudnia, temat oficjalnie powrócił na styczniowej sesji Rady Powiatu Opolskiego, gdzie radni odnieśli się do całego incydentu. Radny Janusz Goliszek nie krył oburzenia, nazywając zachowanie lekarza „nieetycznym” i sugerując, że wydarzenie jest symptomatyczne dla szerszych problemów organizacyjnych w placówce.

Reakcja władz powiatu i kierownictwa szpitala

Na krytyczne uwagi radnych odpowiedział starosta powiatu, Dariusz Piotrowski, który przedstawił stanowisko władz oraz oficjalne oświadczenie zarządu Powiatowego Centrum Zdrowia. W dokumencie, podpisanym przez prezes PCZ, potwierdzono wszystkie dotychczas znane fakty tj. interwencję policji, trzeźwość lekarza oraz to, że prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające.

Starosta Piotrowski nie ukrywał, że sytuacja jest poważna i  jak podkreślił - „to naganne zdarzenie, które nie miało prawa się wydarzyć”. Zaznaczył, że chociaż lekarz miał duże doświadczenie zawodowe, to w świetle faktów jego zachowanie było niedopuszczalne.

Piotrowski wyjaśnił również, że medyk nie był zatrudniony na stałym etacie w centrum zdrowia, lecz współpracował na podstawie kontraktu - który został rozwiązany z dniem następnego po zdarzeniu. Jak dodał, obecnie nie dysponuje szczegółowymi informacjami na temat przebiegu śledztwa ani ewentualnych konsekwencji prawnych, jakie mogą spotkać byłego lekarza.

Podczas obrad poruszono też temat zmian kadrowych w szpitalu. 1 stycznia 2026 roku doszło do zmiany na stanowisku dyrektora ds. medycznych, którą starosta zaznaczył jednak, że nie była bezpośrednio związana z grudniowym incydentem.

Natychmiastowa reakcja i zapewnienia

Zarząd PCZ podkreślił w swoim oświadczeniu, że pacjenci zostali niezwłocznie zabezpieczeni, a żadna hospitalizowana osoba nie doznała uszczerbku na zdrowiu w związku z obecnością nietrzeźwego lekarza na dyżurze. Decyzja o odsunięciu medyka od obowiązków i rozwiązaniu kontraktu zapadła szybko.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama