– Od kilku miesięcy zbierałem się by napisać tę informację publicznie. Od jakiegoś czasu można było zauważyć, że jest mnie mniej w AZS UMCS Lublin, a wszystkie moje obowiązki przejął Damian Rudnicki – napisał w swoich mediach społecznościowych Rafał Wałczyk.
– Za kilka dni zamykam bardzo ważny rozdział w moim życiu. Po latach pracy kończę swoją przygodę jako prezes klubu AZS UMCS Lublin. To był czas pełen wyzwań, pasji i ogromnych emocji. W tym czasie dzięki mobilizacji i zaangażowaniu ogromnej ilości ludzi udało nam się wspólnie osiągnąć rzeczy, które jeszcze kilka lat temu wydawały się marzeniem – czytamy w oświadczeniu.
Jeżeli chodzi o konkretne sukcesy, to za jego kadencji AZS UMCS mógł się pochwalić: mistrzostwem Polski i wicemistrzostwem w koszykówce kobier, dwoma Superpucharami w koszykówce kobiet, medalami podczas igrzysk olimpijskich w Tokio, czy na dużych imprezach pływackich i lekkoatletycznych. Dodatkowo udało się stworzyć system akademii: siatkówki kobiet, koszykówki kobiet, lekkiej atletyki i pływania.
Co jeszcze?
– Utrzymanie się w TOP 10 najlepszych klubów w Polsce szkolących młodzież – mimo ogromnej konkurencji. Historyczny złoty medal w klasyfikacji medalowej wszystkich uczelni w Polsce w rozgrywkach akademickich i wiele, wiele innych, których nie jestem wstanie tu wymienić. Nie wszystko udało się w stu procentach tak, jak planowałem i jak marzyłem. Ale wiem jedno – każdy dzień tej drogi był wart wysiłku. Z całego serca dziękuję zawodniczkom i zawodnikom, trenerom, kierownikom sekcji, pracownikom klubu, sponsorom, partnerom, władzom uczelni oraz kibicom. Bez was te sukcesy nie byłyby możliwe. To nie jest pożegnanie ze sportem ani z AZS-em. To tylko zmiana roli. Mówię: do zobaczenia na innych polach aktywności. W AZS zostaję – ale już nie jako prezes klubu. Trzy literki – jedno serce AZS! – napisał Rafał Wałczyk.

















Komentarze