Oficjalnie ferie w województwie lubelskim rozpoczynają się 16 lutego i potrwają do 1 marca. Służby w województwie lubelskim są gotowe na zapewnienie bezpiecznego wypoczynku dla blisko 300 tys. dzieci.
– Zbliżają się ferie. Mamy przełom pogodowy – trochę mrozów, trochę roztopów – a to oznacza pojawienie się niebezpiecznych sytuacji – mówił wicewojewoda Andrzej Maj. – Musimy skoordynować działania służb, żeby przede wszystkim edukować młodych ludzi i rodziców.
Jak podkreślił, w czasie przerwy zimowej młodzi ludzie częściej przebywają na świeżym powietrzu i szukają miejsc do zabawy, także w pobliżu rzek i zbiorników. – Roztopy powodują, że pokrywa lodowa jest szczególnie niebezpieczna. Apelujemy, żeby nie wchodzić na lód – zaznaczył.
Strażacy: lód nigdy nie jest w 100 procentach bezpieczny
Straż pożarna co roku interweniuje na zamarzniętych zbiornikach kilkadziesiąt razy. – Najczęściej są to zdarzenia związane z uwięzionym ptactwem, ale zdarzały się też akcje z udziałem wędkarzy – mówił st. bryg. Michał Badach. Przypomniał również o tragicznym wypadku na Zalewie Zemborzyckim sprzed lat, w którym zginęły dwie osoby po załamaniu się lodu.
Od początku tego roku strażacy w regionie interweniowali już 18 razy na zamarzniętych akwenach. W ubiegłym roku takich zdarzeń było 38. W tym roku – jak dotąd – nie było osób poszkodowanych.
Obecnie trwa cykl specjalistycznych szkoleń z zakresu ratownictwa na lodzie dla strażaków z województwa lubelskiego. PSP dysponuje też specjalistycznymi pojazdami do poruszania się w trudnych warunkach terenowych.
– Nawet gruba pokrywa lodowa nigdy nie jest w 100 procentach bezpieczna – podkreślał Badach. – Lód przykryty śniegiem może skrywać przeręble wykonane przez wędkarzy albo miejsca o mniejszej grubości.
Strażacy zachęcają, by korzystać z przygotowanych lodowisk. W wielu miejscowościach takie obiekty tworzą druhowie OSP przy remizach.
RZGW: zakaz wchodzenia na zbiorniki i rzeki
Marcin Troć, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie przypomniał, że sytuacja na wodach śródlądowych jest bardzo zmienna. – Na krótkim odcinku mogą występować duże różnice grubości lodu, związane z prądami wodnymi czy roślinnością – mówił Marcin Troć.
Zwrócił uwagę na gwałtowne wahania temperatur. – Jeszcze wczoraj było minus 15–20 stopni, dziś około minus dwóch. Wchodzenie na zbiorniki, jeziora czy zamarznięte rzeki może grozić załamaniem lodu.
RZGW prowadzi akcje informacyjne i całkowicie zabrania wchodzenia na zarządzane zbiorniki. W regionie to ponad 10 tys. kilometrów rzek i kilka tysięcy hektarów wód będących pod nadzorem RZGW.
Jaka grubość lodu jest bezpieczna?
Strażacy przypominają, że przyjmuje się orientacyjnie, iż około 7 cm twardego, jednolitego lodu może utrzymać jedną osobę. – Ale to wartość umowna. Wszystko zależy od struktury lodu, liczby osób i sposobu poruszania się – zaznaczył zastępca komendanta PSP w Lublinie.
Za relatywnie bezpieczną uznaje się pokrywę o grubości 20–30 cm, jednak i wtedy nie ma gwarancji jednolitej struktury.
Służby apelują do rodziców i opiekunów o rozmowy z dziećmi przed rozpoczęciem ferii i przypominanie podstawowych zasad bezpieczeństwa nad wodą. Najprostsza z nich pozostaje niezmienna: zamarznięty akwen to nie jest miejsce do zabawy.
- Najbezpieczniejsze lodowiska to te miejskie, lub przygotowywane przez strażaków-ochotników - podkreślił Badach.


















Komentarze