Przegraliście z BLMA aż 43:67. To przeciwnik był tak mocny czy wy byliście tak słabi?
- To my zagraliśmy słabo. Nie ustaliśmy tej fizyczności, którą nam zespół francuski narzucił. Wiedzieliśmy, że rywalki tak grają, ale nie byliśmy w stanie się przeciwstawić.
Czyli zespół BLMA was nie zaskoczył?
- Wiedzieliśmy, ze zagrają mocno. Oprócz samego mówienia, to na treningach staraliśmy się imitować sytuacje, które mogą nas spotkać. Zaliczyliśmy ponad 20 strat, straciliśmy po nich aż 23 pkt. Obrona jeszcze jakoś funkcjonowała, bo straciliśmy 67 punktów. To nie jest dużo, ale w ofensywie było już znacznie gorzej.
Graliście ze skutecznością przekraczającą ledwo 20 procent. Co się stało?
- To wynika z fizyczności, którą zaprezentował francuski zespół. Zawsze mówię, że chcemy być tym zespołem, który pierwszy zada cios. W czwartek było zupełnie inaczej.
Słabo wyglądały również wasze rzuty za 3 punkty...
- Oddawaliśmy rzuty pod presją i one zawsze będą tak wyglądać. Oddawaliśmy wiele rzutów w ostatnich sekundach, więc ciężko się spodziewać skuteczności
O co będziecie walczyć w czwartkowym rewanżu?
- Będzie bardzo ciężko. Zrobimy wszystko, aby zakończyć tę przygodę w FIBA EuroCup zwycięstwem.

















Komentarze