W pierwszej rundzie w Białej Podlaskiej lepsi byli gracze Padwy, którzy zwyciężyli 30:27. Goście przyjechali do Zamościa z zamiarem rewanżu. Przyjezdni byli w dobrych nastrojach, tym bardziej, że w pierwszej kolejce w tym roku, pokonali przed własną publicznością Grot Blachy Pruszyński Anilanę Łódź i to bardzo wysoko (33:23). Z kolei szczypiorniści Padwy byli w odmiennych nastrojach. Przegrali bowiem na wyjeździe z Nielbą Wągrowiec 32:34.
Nic dziwnego, że solidniej zmobilizowani byli gospodarze, którzy liczyli na pierwszy triumf w lidze w 2026 rok, a tym bardziej w występie przed swoimi kibicami. I to zamościanie rozpoczęli od dopisywania goli. Pierwszy na listę wpisał się Adam Morawski (1:0). W odpowiedzi goście wykorzystali rzut karny.
Gospodarze w pełni kontrolowali przebieg meczu. Zamościanie wypracowali skromną kilkubramkową przewagę, którą konsekwentnie i skutecznie kontrolowali. Po pierwszej odsłonie podopieczni trenera Dzmitryja Tsikhana wygrywali różnicą dwóch bramek (16:14).
Ważny wpływ na poczynania przyjezdnych w dalszej części spotkania miała czerwona kartka dla jednego z zawodników gości. Warunki gry w dalszym ciągu dyktowali miejscowi. Bardzo dobrze w zamojskiej bramce spisywali się golkiperzy: Mateusz Gawryś i Alan Dragan. Efekt? KPR Padwa powoli odjeżdżała z wynikiem.
Sześć minut przed końcową syreną gospodarze wygrywali 28:22. W 54 min Jakub Tarasiuk zmniejszył straty na 28:23. Chwilę później Dominik Antoniak pokonał z rzutu karnego Mateusza Gawrysia i na tablicy wyników było 28:24
Na 32:25 podwyższył Kamil Szeląg. W odpowiedzi do siatki trafili przyjezdni. Tym razem na listę strzelców wpisał się Daniel Szendzielorz, który zdobył bramkę na 35:25.
W końcówce Jan Florkiewicz trafił na 36:27. W ostatniej akcji meczu goście nie potrafili wykorzystać sytuacji sam na sam z Alanem Draganem. Derby regionu zakończyły się wygraną zamościan 36:27. Już po raz drugi w tym sezonie KPR Padwa Zamość zainkasowała komplet punktów w starciu z lokalnym rywalem w I Lidze Centralnej.
KPR Padwa Zamość - AZS AWF Biała Podlaska 36:27 (16:14)














Komentarze