W czwartek (19 lutego) przed godziną 21 policjant przyjechał na stację benzynową w Bychawie. Jego uwagę zwrócił samochód osobowy z włączonym silnikiem, zaparkowany tuż przy budynku. W środku nikogo nie było. Chwilę później policjant zauważył mężczyznę wychodzącego ze sklepu – chwiejnym krokiem, z czteropakiem piwa w ręku. Wszystko wskazywało na to, że zamierza wsiąść do uruchomionego Volkswagena.
– Funkcjonariusz wyczuł od mężczyzny woń alkoholu i natychmiast zareagował. Uniemożliwił mu dalszą jazdę, zgasił silnik, zabrał kluczyki i powiadomił dyżurnego – informuje nadkom. Anna Kamola.
Na miejsce przyjechali policjanci z komisariatu w Bychawie. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości: 47-latek miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, nie posiadał też uprawnień do kierowania pojazdami.
Mężczyzna został zatrzymany i trafił na komisariat. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grożą mu surowe konsekwencje – wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że nietrzeźwy kierowca stanowi realne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze apelują o rozsądek i odpowiedzialne decyzje, a do świadków podobnych sytuacji – o reagowanie. Czasem jedna szybka interwencja może zapobiec tragedii.














Komentarze