Gospodarze rozpoczęli od ataku Jakuba Kochanowskiego (1:0). Początek partii otwarcia był pod dyktando obrońców mistrzowskiego tytułu. Lublinianie prowadzili 2:1, 3:1, 4:2, 7:4 po ataku Macieja Zająca. Właśnie ten środkowy pojawił się w wyjściowej szóstce.
Aleks Grozdanov skończył atak na 10:7 dla mistrzów Polski. Gospodarze nie zamierzali oddać pola, konsekwentnie próbowali odrabiać straty. Udało im się w połowie seta. Wilfredo Leon zepsuł zagrywkę i na tablicy wyników pojawił się remis 11:11. Warszawianie zaliczyli świetną serię przy własnej zagrywce i odskoczyli na 15:11.
Lublinianie zdołali odrobić straty. Goście zbliżyli się na punkt, po skutecznym bloku Wilfredo Leona i Zająca na Weberze (17:16). Punkt straty utrzymywał się po ataku Mateusza Malinowskiego (18:17).
Hilir Henno skończył atak na 22:20 dla gości. Stołeczni szybko odrobili straty (22:22). W kolejnej akcji, po zaciętej wymianie ciosów i dwukrotnej obronie ataków Projektu przez Malinowskiego, na prowadzenie wyszli miejscowi.
Pierwsi przed szansą na skończenie seta mieli lublinianie (23:24). Jednak zagrywkę zepsuł Grozdanov (24:24). Zespoły grały na przewagi. Atak Zająca dał kolejne prowadzenie gościom (25:26). Po raz pierwszy set zakończył się po potrójnym bloku lublinian na Jakubie Kochanowskim (27:29). Wideo weryfikacja wykazała dotknięciu siatki przez blokującego reprezentacji Bułgarii i na tablicy pojawił się kolejny remis (28:28). Partia otwarcia zakończyła się kilka chwil później. Najpierw siatkę zaserwował Bartosz Bednorz, a następnie Kevin Tillie posłał atak w aut (29:31).
Początek drugiej odsłony to prowadzenie lublinian: 2:1, 3:2, 4:3. Po zepsutej zagrywce Hilira Henno i bloku Bednorza goście przegrywali 5:7. Natychmiast o przerwę w grze poprosił szkoleniowiec Bogdanki LUK Atephane Antiga. Nie od razu goście zniwelowali straty. Dopiero po zepsutym ataku Linusa Webera na tablicy wyników pojawił się remis (12:12). Bardzo szybko mistrzowie kraju odskoczyli na kilka punktów (12:14 po ataku Malinowskiego). Z kolei po zablokowaniu Bednorza przez Zająca Bogdanka LUK prowadziła 16:13.
Korzystny wynik utrzymał się do końca partii. Po bloku Marcina Komendy goście odskoczyli na 23:20. W kolejnej akcji asa zagrał Leon (20:24). Pierwszą piłkę setową warszawianie obronili (atak Tillie, 21:24). Seta zakończył Jakub Kochanowski psując zagrywkę (aut, 21:25).
Trzecia odsłona na początku ponownie była remisowa: 1:1, 2:2, 3:3, 4:4, 5:5. Pierwsi na kilka punktów przewagi odskoczyli warszawianie (7:5, 10:7, 12:7). O przerwę w grze poprosił trener Antiga. W pierwszej akcji po wznowieniu gry atak skończył Grozdanov (12:8), a w kolejnej blokiem zapunktował Komenda (12:9). Z kolei po autowym ataku Bednorza lublinianie zbliżyli się na 13:11. Na taki bieg zdarzeń zareagował szkoleniowiec Projektu Kamil Nalepka.
Gospodarze powoli rozkręcali się. Po dobrej grze atakiem i blokiem odskoczyli z wynikiem na 20:14. Lublinianie przegrywali już 16:23. W końcówce zdołali jeszcze odrobić kilka punktów: ataki Malinowskiego i Leona. Ostatecznie partia zakończyła trzecia partia zakończyła się porażką gości 19:25.
Aby wyłonić zwycięzcę obrońcy tytułu musieli rozegrać co najmniej jednego seta, gospodarze - dwa.
Po remisowym początku czwartej partii, na kilka punktów odskoczyli lublinianie. Aleks Grozdanov skończył blok na 10:5. Goście, którzy w pełni przejęli inicjatywę, kontrolowali przebieg partii. Malinowski skończył atak na 12:6. Natychmiast o przerwę w grze poprosił opiekun Projektu.
- Był to mój drugi mecz, poza tym z ChKS Chełm, kiedy wyszedłem w szóstce. W niedzielę rano Fynnian McCarthy zgłosił problemy zdrowotne. Dziękuję Marcinowi za zaufanie przy siatce i częste dogrywanie piłek - powiedział MVP meczu Maciej Zając.
- Trzeba pochwalić Maćka Zająca za dzisiejsze spotkanie. Graliśmy dobrze w ataku, bloku, obronie. Całokształt zdecydował, że to my byliśmy lepsi - dodał kapitan Bogdanki LUK Lublin, Marcin Komenda.
- Szkoda pierwszego seta, który powinniśmy wygrać. Gratuluję Lublinowi wygranej - stwierdził liberio Projektu, Damian Wojtaszek.
Mistrzowie Polski nic sobie z tego nie robili. Lublinianie grali swoje. Po serii skończonych ataków i skutecznych bloków prowadzili już 19:10. Lubelski pociąg pospieszny nabierał coraz większej prędkości. Seta zakończył Malinowski, który dwukrotnie zapunktował asami (12:25).
PGE Projekt Warszawa - Bogdanka LUK Lublin 1:3 (29:31, 21:25, 25:19, 12:25)
PGE Projekt: Kochanowski (9), Firlej (1), Tillie (9), Semeniuk (10), Bednorz (14), Weber (6), Wojtaszek (libero) oraz Kozłowski, Gomułka (7), Firszt (2), Koppers (1), Strulak.
Bogdanka LUK: Henno (13), Komenda (4), Malinowski (14), Leon (18), Grozdanov (5), Zając (12), Hoss (libero) oraz Sasak, Prokopczuk, Young.














Komentarze