Jak wynika z komunikatu Powiatowego Centrum Zdrowia w Opolu Lubelskim, przychodnia przestanie działać z dniem 31 marca 2026 roku. Według zarządzających placówką utrzymywanie nierentownej filii w obecnej formule było trudne, dlatego pacjenci mają zostać objęci opieką w innych placówkach prowadzonych przez Powiatowe Centrum Zdrowia. Decyzja ta spotkała się jednak z krytyką części mieszkańców i lokalnych samorządowców.

Sprawie poświęcona była środowa konferencja prasowa zwołana przez lokalnych działaczy i samorządowców z Poniatowej. Przekazano wówczas, że z przychodni korzystało 1062 pacjentów, dla których była to najbliższa placówka podstawowej opieki zdrowotnej.
- To nie jest drobna zmiana organizacyjna. Dla wielu osób, zwłaszcza seniorów i pacjentów przewlekle chorych, oznacza to realne utrudnienie w dostępie do lekarza - mówi Michał Kramek, były członek zarządu powiatu w Opolu Lubelskim.
Konferencja, pytania i wnioski
W sprawie zamknięcia placówki zwołano konferencję prasową. Organizatorzy podkreślali, że spotkanie ma charakter ponad podziałami politycznymi i dotyczy przede wszystkim bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców.
Podczas konferencji zapowiedziano publiczne zadanie pytań władzom powiatu dotyczących powodów zamknięcia placówki oraz planów zabezpieczenia opieki zdrowotnej dla mieszkańców Poniatowej.
Wnioskodawcy chcą, aby podczas obrad władze powiatu oraz zarząd spółki Powiatowe Centrum Zdrowia przedstawiły szczegółowe informacje dotyczące przyczyn zamknięcia przychodni, a także planów dalszego zabezpieczenia opieki zdrowotnej dla mieszkańców.
Miesiąc temu władze uspokajały
Temat przyszłości przychodni pojawiał się już wcześniej w lokalnej debacie.
Jak informował wówczas burmistrz Poniatowej, w rozmowach ze starostą opolskim nie było mowy o zamykaniu przychodni, choć wskazywano na trudną sytuację finansową systemu ochrony zdrowia.
Dzisiejsza decyzja o likwidacji placówki oznacza więc zupełnie inny scenariusz niż ten, o którym mówiono jeszcze kilka tygodni temu.
Decyzję o zamknięciu placówki krytykuje także Michał Kramek, który twierdzi, że już wcześniej ostrzegał przed takim scenariuszem.
- Nie można pozostawić ponad tysiąca pacjentów bez lokalnej opieki zdrowotnej. Takie decyzje powinny być poprzedzone rozmowami z mieszkańcami i samorządem gminnym - podkreśla.
Pojawiają się również pytania dotyczące wcześniejszych planów inwestycyjnych związanych z budynkiem przy ul. Młodzieżowej, w tym projektów poprawy dostępności dla osób starszych i planów rozszerzenia usług medycznych.
„Kartka na drzwiach to za mało”
Zastrzeżenia dotyczą także sposobu przekazania informacji o zamknięciu placówki.
- Trudno zrozumieć sytuację, w której tak ważną decyzję dotyczącą zdrowia ponad tysiąca pacjentów ogłasza się po prostu kartką wywieszoną na drzwiach. Bez rozmów z mieszkańcami, bez konsultacji z radnymi - mówi radny Wojciech Furtak.
Będą pytania do władz
W związku ze sprawą w poniedziałek do Starostwa Powiatowego w Opolu Lubelskim oraz Urzędu Miejskiego w Poniatowej zostały wysłane pytania dotyczące przyczyn zamknięcia przychodni oraz planów dalszego zabezpieczenia opieki zdrowotnej dla mieszkańców.
Do momentu publikacji artykułu redakcja nie otrzymała odpowiedzi. Do sprawy wrócimy w kolejnym materiale po uzyskaniu stanowiska władz samorządowych.














Komentarze