• Po rundzie jesiennej Hetman ma cztery punkty przewagi nad Lewrtem Lubartów. To dużo czy mało?
– Trudno tak jednoznacznie stwierdzić. Na pewno wiosną nastawiamy się jednak na ciężki bój i dużo trudniejszą rundę. Myślę, że sytuacja w tabeli będzie bardzo wyrównana. Przewagę wypracowaliśmy dzięki ciężkiej pracy. Teraz koncentrujemy się na tym, żeby punktować w każdym spotkaniu. Sytuacja wyjściowa jest taka, że to my uciekamy. Chcemy skutecznie powiększać swój dorobek i można powiedzieć, że mamy nasz los w naszych rękach.
• Czy w zimie szukaliście już nowych piłkarzy przede wszystkim z myślą o Betclic III lidze? Dołączyli do was: Kamil Bartoś, Krystian Mroczek i Lucio Ceci. Wszyscy grali jesienią szczebel rozgrywkowy wyżej...
– Obserwowaliśmy rynek i wybraliśmy zawodników, którzy podnieśli naszą jakość. Myśleliśmy jednak także długofalowo, bo dołączył do nas nie tylko Lucio, jeżeli chodzi o młodzieżowców, ale i Hubert Waga. To jednak bardziej inwestycja w przyszłość. Bardziej chcieliśmy pójść w jakość, a nie ilość i mam nadzieję, że to nam się udało.
• Kamil Bartoś to zawodnik środka pola, a gdzie w systemie Hetmana będą występowali: Mroczek i Ceci?
– Lucio to skrzydłowy lub wahadłowy. Dołączył do nas z trzecioligowej Pogoni-Sokoła Lubaczów. Wiadomo jednak, że tam nie miał zbyt wielu minut. Świadomie wybrał jednak Hetmana. Liczymy, że już od pierwszego meczu rundy wiosennej będzie do naszej dyspozycji. Naprawdę dobrze przepracował okres przygotowawczy. Jeżeli dojdzie do siebie od strony fizycznej i będzie w stanie pokazać swój potencjał z piłką, to powinien być dla nas dużym wzmocnieniem.
• A Mroczek? W przeszłości grał jako skrzydłowy, a w ostatnich latach jako napastnik...
– Znam Krystiana bardzo dobrze. Zaufam nam, a trzeba przyznać, że wielu piłkarzy nie było zainteresowanych zejściem o poziom rozgrywkowy niżej. Nas interesowali właśnie zawodnicy z wyższego szczebla. Krystian się zdecydował, ale wiadomo, że wraca do gry po długiej kontuzji. Widać, że jego forma idzie w górę. W naszym systemie może grać jako napastnik, ale i ofensywny pomocnik. Cieszę się, że mamy dużo opcji, jeżeli chodzi o poszczególne pozycje.
• Lewart w zimie sporo pozmieniał w swoim składzie, pozyskał kilku zawodników ze Stali Kraśnik, z Karolem Kalitą na czele. Zanosi się na ciekawą wiosnę w walce o pierwsze miejsce?
– Druga runda z perspektywy każdej drużyny będzie ciekawsza. Tak naprawdę nikt nie chce spaść. Spotkania z drużynami, z końca tabeli będą wymagające, bo nikt nie będzie kalkulował. Spodziewamy się dużo trudniejszej rundy. Lewart poczynił spore ruchy kadrowe, my nie przebudowywaliśmy kadry aż w takim stopniu. Naszym głównym celem było utrzymanie zespołu, a to też nie było oczywiste. Chłopaki mieli za sobą udaną rundę i zainteresowanie innych klubów się pojawiło. Uwierzyli w nasz projekt i mamy wspólny cel. Nie możemy się już doczekać powrotu na boisko.
• A skoro o pierwszym meczu mowa, to zmierzycie się z Orlętami Łuków. Wszyscy będą gotowi do gry?
– Wiadomo, że za czwartą kartkę pauzuje Kamil Sikora. Poza tym wszyscy są zdrowi i do dyspozycji. Jeżeli miałbym wskazać pierwszą jedenastkę na kilka dni przed pierwszym meczem, to byłoby ciężko.
• A jak wygląda murawa w Zamościu?
– Nawet byłem na boisku w środę i muszę powiedzieć, że jest przygotowane bardzo dobrze. Powinno być naszym atutem, jeżeli chodzi o inaugurację. My ćwiczymy już dwa tygodnie na naturalnym boisku. Jestem zadowolony, że to przejście ze sztucznej murawy na naturalną odbyło się tak płynnie i bez problemów.














Komentarze