Według kodeksu karnego przekroczenie 0,5 promila alkoholu w organizmie jest przestępstwem zagrożonym do 3 lat więzienia i wysoką grzywną. Wójt gminy Niedźwiada w grudniu, gdy jechał drogą powiatową i gminną z Zabiela w powiecie lubartowskim przez Gródek do położonej prawie 10 km dalej Tyśmienica w powiecie parczewskim – miał ponad 1,1 promila. Jak tłumaczył przed tygodniem, odpowiadając na pytania sędzi Doroty Domańskiej, jechał po butlę z tlenem dla hodowanych w swoim stawie karpi. Dzisiaj Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim ogłosił wyrok.
Marek Kubik może świętować – skazany nie zostanie, co oznacza, że zachowa stanowisko. Sąd na wniosek jego obrońcy zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania na okres próby wynoszący dwa lata. Kubik musi wpłacić 20 tys. zł na fundusz pomocy postpenitencjarnej, otrzymał również roczny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
– Prokurator wystąpił do sądu o przygotowanie uzasadnienia wyroku, by złożyć od niego apelację – poinformował nas Marek Zych, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Sami mieszkańcy gminy Niedźwiada zwrócili uwagę na nieobecność przedstawicieli Prokuratury Rejonowej w Parczewie podczas rozprawy z udziałem wójta. Prokurator w Radzyniu nie pojawił się również dzisiaj, na ogłoszeniu wyroku. – Procedura w przypadku tego typu postępowań nie wymaga obecności prokuratora na rozprawie – wyjaśnia Marek Zych.
Do naszej redakcji jeszcze przed wyrokiem dotarł mail skierowany do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, podpisany przez „Mieszkańców Gminy Niedźwiada”. Jego autorzy zwracali uwagę na wspomnianą nieobecność prokuratora. Dowodzili również, że wójt w przeszłości miewał problemy dotyczące zachowania za kierownicą, które sąd powinien wziąć pod uwagę. Tłumaczą jednocześnie brak swoich nazwisk pod listem „obawami o możliwe konsekwencje wobec osób, które sprzeciwiają się Markowi Kubikowi”.
Przypominamy, że za wójtem Niedźwiady pisemnie wstawiło się wielu innych mieszkańców gminy, w tym radni, sołtysi, księża proboszczowie lokalnych parafii, strażacy-ochotnicy, koła gospodyń, seniorzy, dyrektorzy szkół, pracownicy Urzędu Gminy, a także część samorządowców Prawa i Sprawiedliwości szczebla powiatu lubartowskiego i sejmiku województwa lubelskiego. Oni wszyscy zaświadczali o wielu pozytywnych cechach Marka Kubika, przekonując, że ich zdaniem samorządowiec zasługuje na drugą szansę. Innego zdania jest prokuratura, która najpewniej będzie starała się uzyskać od tym razem Sądu Okręgowego nieco surowsze konsekwencje wobec pijanego kierowcy.














Komentarze