Nowa droga ekspresowa łącząca stolicę województwa z położonym 23 km dalej Lubartowem to dzisiaj największy plac budowy na Lubelszczyźnie. Inwestycja, za którą odpowiada Duna Polska, warta jest 835 mln zł. Jak widać na zdjęciach wykonanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, po zimowej przerwie nie ma już śladu. Na placu roi się od ciężkiego sprzętu, trwają roboty ziemne, zbrojenie szeregu ustrojów nośnych, w górę pną się wiadukty, a na najbardziej zaawansowych odcinkach pojawiła się asfaltowa podbudowa i krawężniki.
Warto przypomnieć, że według pomiarów ruchu wykonanych przed rozpoczęciem budowy S19 na wskazanym odcinku, fragment DK19 pomiędzy Lublinem i Lubartowem był najbardziej obciążonym ruchem spośród wszystkich krajowych dróg jednojezdniowych w Polsce. Wynosił ok. 28 tys. pojazdów na dobę. Na ekspresową drogę, która pozwoli ominąć Trzciniec, Niemce, Leonów i Ciecierzyn - od lat czekają tysiące kierowców. Nowa S19 połączy obwodnicę Lublina - istniejący węzeł Rudnik, nową obwodnicę Niemiec z rozbudowaną obwodnicą Lubartowa.

Cała dziewiętnastka to część europejskiej Via Carpatia prowadzącej do portów w Grecji i Rumunii. W jej polskiej części w jej ramach budują kolejne fragmenty drogi na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i Podlasiu, w tym druga nitka obwodnicy Kocka.
Odcinek Lublin-Lubartów ma zostać ukończony w drugiej połowie 2027 roku.















Komentarze