Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
ZDJĘCIA

Symbit mistrzem rozgrywek Pod koszami Dziennika Wschodniego im. Andrzeja Wawrzyckiego

W niedzielę zakończyła się kolejna edycja rozgrywek Pod koszami Dziennika Wschodniego im. Andrzeja Wawrzyckiego. Edycja, która okazała się olbrzymim sukcesem, a zwieńczył ją fantastyczny turniej Final Four.
Symbit mistrzem rozgrywek Pod koszami Dziennika Wschodniego im. Andrzeja Wawrzyckiego
Zwycięski zespół Symbitu

Autor: DW

W sobotnich półfinałach zwycięstwa odniosły ekipy The Reds Iglo-Klima oraz Symbitu. O ile sukces tych drugich w konfrontacji z drużyną 4tego Piętra był bardzo wyraźny (76:54), to już triumf The  Reds był niesamowicie szczęśliwy. W regulaminowym czasie gry ich pojedynku z Back to the Roots był remis. W przepisach rozgrywek w takim wypadku obie drużyny zamiast rozgrywać dogrywkę, mierzą się w konkursie rzutów osobistych. W nich o jedno trafienie lepsi byli „Czerwoni”.

Niedzielny mecz o trzecie miejsce nie przyniósł większych emocji, a Back to the Roots wygrało z 4tym Piętrem 60:50.

Finał natomiast to już zupełnie inna bajka. Naprzeciw siebie stanęły bowiem The Reds i Symbit, czyli drużyny, które od wielu lat rywalizują o laury w amatorskich rozgrywkach. Był to także pojedynek dwóch wybitnych strzelców – Mara Lejki oraz Piotra Ziółkowskiego.

Faworytem wydawał się zespół The Reds, który wygrał sezon zasadniczy. Dodatkowo posiadał w swoim składzie mierzącego grubo ponad dwa metry Grzegorza Klareckiego, który miał The Reds zapewnić dominację w strefie podkoszowej.

Symbit miał jednak pomysł na mecz i od początku przystąpił do jego realizacji. Drużyna Sławomira Łątki narzuciła swoim przeciwnikom bardzo agresywną obronę, z którą Lejko i spółka nie mogli sobie poradzić. Lider The Reds był osaczany przez przeciwników i nie miał pozycji do rzutu. W efekcie już po 5 min Symbit wygrywał 11:2, a przeciwnicy ratowali się biorąc przerwę na żądanie. Przyniosła ona efekt, ale tylko krótkotrwały. Symbit zwarł szeregi i w końcówce pierwszej kwarty zadał kolejny cios. The Reds dobił Michał Głowienka. Były zawodnik lubelskiego AZS trafił w drugiej kwarcie aż cztery trójki. Wszystkie oddał w stylu dawno zapomnianym na parkietach koszykówki, czyli poprzez rzuty o tablicę. Dodatkowo świetnie powstrzymywał w obronie przeciwników, w tym Klareckiego, który był zaskakująco bezradny wobec siłowej postawy koszykarzy Symbitu.

I chociaż w drugiej połowie The Reds próbowało gonić wynik, to jednak przegrywało ze swoimi słabościami, a także z nerwami. Przewinień technicznych było sporo, chociaż w większości zasłużonych. Prowadzący ten mecz Dariusz Nieradko i Piotr Prędkiewicz stanęli na wysokości zadania i świetnie zapanowali nad porządkiem na boisku.

Symbit zwyciężył 73:53, a bohaterem meczu był Piotr Ziółkowski. Lider Symbitu potrafił schować do kieszeni indywidualne ambicje i tym razem skupił się na rozdawaniu piłek. Robił to bardzo skutecznie, a sam przy okazji dołożył 18 pkt. Świetnie spisał się także Michał Andrzejak, autor 18 pkt. U przeciwników najskuteczniejszy był Piotr Padysz, który zdobył 16 pkt.

Półfinały: The Reds Iglo-Klima – Back to the Roots 52:51 * 4te Piętro – Symbit 54:76.

Mecz o 3 miejsce: Back to the Roots – 4te Piętro 60:50

Finał

Symbit – The Reds Iglo-Klima 73:53 (18:12, 26:18, 12:10, 17:13)

Symbit: Andrzejak 19, Ziółkowski 18, Głowienka 15, Szulakowski 13, Kwiatkowski 3, Skwira 3, Zając 2, Łątka 0, Piotr Chabros 0.

The Reds: Padysz 16, Skolimowski 8, Sadło 8, Klarecki 7, Lejko 6, Studziński 4, Rutkowski 2, Korniluk 2, Dejnek 0, Kamiński 0, Misztal 0, Sztal 0.

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama