Tak było w pierwszej kwarcie czwartkowej rywalizacji, kiedy Ślęza trafiała do kosza z każdej pozycji. Sama Digna Strautmane w pierwszych minutach trafiła 3 „trójki”, a prowadziła już nawet 28:14. Ostatecznie inauguracyjną odsłonę wygrała 30:22, bo w jej końcówce skuteczność wrocławianek zaczęła szwankować.
Lublinianki spokojnie przeczekały ten szturm, a później same przystąpiły do kontrataku. Zrobiły to w takim stylu, że z wrocławianek nie było czego zbierać. Wystarczy powiedzieć, że przez kolejne 30 min Ślęza zdobyła tyle samo punktów co w pierwszej kwarcie. Gospodynie natomiast były bardzo regularne, co skutkowało systematycznym powiększaniem przewagi. Emocje w tym meczu skończyły się w połowie trzeciej kwarty, kiedy przyjezdne przez blisko 5 min nie potrafiły trafić do kosza. Kiedy w końcu zrobiła to Mehryn Kraker, to wynik brzmiał już 58:41 dla akademiczek. Ostatecznie skończyło się na efektownym triumfie 89:60.
Bohaterką lubelskiej drużyny była Dominika Ullmann. Młoda rzucająca zaprezentowała fantastyczną skuteczność w rzutach zza linii 6,75 m. Trafiła aż 6 „trójek” i łącznie uzbierała 24 pkt. Miała też fantastyczne wsparcie w Robbi Ryan, która trafiła 4 „trójki” i zdobyła aż 18 pkt. U przeciwniczek wyróżniła się Gmrice Davis, która zdobyła 13 pkt.
LOTTO AZS UMCS Lublin do awansu do finału mistrzostw Polski brakuje już tylko jednego triumfu. Najbliższa okazja na zakończenie półfinałowej rywalizacji będzie miała miejsce już we wtorek we Wrocławiu.
LOTTO AZS UMCS Lublin – 1KS Ślęza Wrocław 89:60 (22:30, 25:8, 24:11, 18:11)
LOTTO: Ryan 18 (4x3), Borkowska 15, Williams 9 (1x3), Wnorowska 6 (1x3), Gatling 2 oraz Ullmann 24 (6x3), Stanković 6, Morawiec 5 (1x3), Wojtala 4, Pogorzelska 0, Kaczmarek 0.
Ślęza: Strautmane 14 (3x3), Davis 13, Kulińska 11 (1x3), Mielnicka 5, Vihmane 4 oraz Kraker 9, Zięmborska 3 (1x3), Fiszer 1, Jasik 0, Jeziorna 0.
Sędziowali: Sosin, Pacek i Bieńkowski. Widzów: 782.
Stan rywalizacji: 2:0. Gra w tej fazie toczy się do trzech zwycięstw. Kolejne spotkania zostaną rozegrane 7, 8 (ew.) i 11 (ew.) kwietnia.














Komentarze