Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl
Co dalej z Ziobro i Romanowskim?

Przełom na Węgrzech. Prof. Rajczyk: możliwa „sanacja systemu” po 16 latach rządów Fideszu

Partia Tisza Petera Magyara wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech i odsunęła od władzy Fidesz Viktora Orbána. – Należy spodziewać się sanacji systemu politycznego i konstytucyjnego – ocenia prof. Robert Rajczyk z Uniwersytetu Śląskiego, starszy analityk Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.
Peter Magyar, lider partii Tisza, która wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech i odsunęła od władzy Fidesz Viktora Orbána.
Peter Magyar zapowiada zmiany po zwycięstwie wyborczym. Jego partia Tisza zdobyła większość pozwalającą na reformy konstytucyjne.

Autor: FB/Partia Tisza

Źródło: FB/Partia Tisza

Partia Tisza Petera Magyara wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech i odsunęła od władzy Fidesz Viktora Orbána.

 – Należy spodziewać się sanacji systemu politycznego i konstytucyjnego – ocenia prof. Robert Rajczyk z Uniwersytetu Śląskiego.

Niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech przyniosły polityczny przełom. Według wstępnych wyników, po przeliczeniu 95 proc. głosów, opozycyjna partia Tisza zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. To większość pozwalająca na zmiany konstytucyjne. Koalicja Fidesz–KDNP premiera Viktora Orbána uzyskała 54 mandaty. Do parlamentu wejdzie także skrajnie prawicowa partia Mi Hazánk z siedmioma mandatami.

Zdaniem prof. Roberta Rajczyka, politologa z Uniwersytetu Śląskiego i starszego analityka Instytutu Europy Środkowej w Lublinie, tak wyraźne zwycięstwo nowej siły politycznej zapowiada głębokie zmiany.

– Należy spodziewać się, wedle zapowiedzi przedwyborczych, rzeczywiście sanacji systemu konstytucyjnego, politycznego i szerzej – życia społecznego po 16 latach rządów Fideszu – podkreśla ekspert.

Zwrot ku Unii i odbudowa relacji z Polską

Zwycięstwo Tiszy może oznaczać także istotną zmianę w polityce zagranicznej Budapesztu. Peter Magyar zapowiedział, że swoją pierwszą wizytę zagraniczną złoży w Warszawie, a następnie odwiedzi Wiedeń i Brukselę.

– To ma wymiar symboliczny i będzie próbą przywrócenia dobrych relacji polsko-węgierskich, opartych na wielowiekowej tradycji – ocenia prof. Rajczyk.

Jego zdaniem nowy rząd postawi na wyraźną reorientację w stronę Unii Europejskiej i odejście od dotychczasowej polityki opartej na blokowaniu decyzji i sporach z Brukselą.

Ukraina i relacje z Rosją

Ekspert wskazuje, że możliwe jest także odblokowanie wsparcia dla Ukrainy. Przypomina jednak, że w kampanii Magyar podkreślał, iż popiera jej członkostwo w UE na standardowych zasadach, bez przyspieszonej ścieżki. Według politologa mogło to być działanie skierowane do umiarkowanego elektoratu Fideszu.

W relacjach z Rosją nowy rząd ma kierować się pragmatyzmem. Program partii Tisza zakłada stopniowe odchodzenie od uzależnienia energetycznego od rosyjskich surowców, aż do pełnego uniezależnienia w 2035 roku.

– To proces długotrwały, zwłaszcza w przypadku gazu ziemnego, od którego Węgry są dziś silnie uzależnione – zaznacza prof. Rajczyk.

Wyzwania dla nowego rządu

Jednym z wyzwań dla przyszłego premiera może być reaktywacja Grupy Wyszehradzkiej. Jak zauważa ekspert, relacje z Czechami i Słowacją mogą okazać się trudne, ponieważ tamtejsi liderzy wcześniej współpracowali z Viktorem Orbánem.

W kontekście relacji z Polską pojawia się także kwestia zapowiedzi uchylenia decyzji o azylu dla polityków PiS – Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.

– Jeśli Magyar chce przywrócić niezależność sądownictwa, nie może jednocześnie jako premier wpływać na konkretne decyzje sądów – zwraca uwagę prof. Rajczyk.

Jak dodaje, ewentualne zmiany w tym zakresie będą wymagały procedur prawnych i czasu. Mogą rozpocząć się dopiero po ukonstytuowaniu się nowego parlamentu i rządu.

Jak działa węgierski system wyborczy

W niedzielę Węgrzy wybierali 199 deputowanych jednoizbowego parlamentu – Zgromadzenia Narodowego. 106 posłów pochodzi z okręgów jednomandatowych, a 93 z list krajowych.

Większość kwalifikowana, potrzebna m.in. do zmiany konstytucji, wynosi 133 mandaty.

(PAP)

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama