Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Materiał sponsorowany

Dlaczego zwolnienie lekarskie nazywamy L4?

Dla wielu osób L4 to codzienne, oczywiste określenie zwolnienia lekarskiego – używane w pracy, w rozmowach i w dokumentach. Mało kto jednak zastanawia się, skąd właściwie wzięła się ta nazwa i dlaczego przetrwała do dziś, mimo cyfryzacji systemu. Potoczna nazwa wpisała się w naszą rzeczywistość i język tak mocno, że mimo że jest już nieaktualna, to wciąż funkcjonuje.
Dlaczego zwolnienie lekarskie nazywamy L4?

L4 – jak to wyglądało kiedyś?

Określenie L4 pochodzi od dawnego formularza stosowanego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Lekarze wystawiali papierowe zaświadczenia o niezdolności do pracy na drukach oznaczonych symbolem L-4. Dokument ten trafiał do pracodawcy oraz do ZUS i stanowił podstawę do wypłaty wynagrodzenia chorobowego lub zasiłku. Mimo że nazwa L4 odnosiła się wyłącznie do konkretnego druku, bardzo szybko zaczęła funkcjonować jako synonim całego zwolnienia lekarskiego – i tak zostało do dziś.

W praktyce uzyskanie zwolnienia lekarskiego było zdecydowanie bardziej czasochłonne niż dziś. Pacjent musiał udać się do przychodni po papierowe zwolnienie i dostarczyć je pracodawcy lub do ZUS w ciągu 7 dni.  Każdy błąd na druku mógł oznaczać problemy z wypłatą świadczeń. System był podatny na pomyłki i opóźnienia.

e-ZLA zamiast L4 – aktualne przepisy i najważniejsze informacje

Nowe przepisy i cyfryzacja wprowadziły sporo ułatwień dla pracownika, pracodawcy i lekarzy. Nie potrzeba już udawać się do gabinetu, by dostać zwolnienie. L4 teleporada została prawnie uregulowana i chory pracownik może skorzystać z konsultacji online i w ten sposób uzyskać zwolnienie lekarskie. Z gabinetu lekarskiego również nie wychodzi się już z druczkiem. 

Obecnie obowiązuje elektroniczne zwolnienie lekarskie, czyli e-ZLA. Lekarz wystawia je online, a dokument automatycznie trafia do systemu ZUS oraz do pracodawcy. Pacjent nie musi już dostarczać żadnych papierów ani pilnować terminów.

Z punktu widzenia przepisów zmieniła się forma, ale nie zasady. Zwolnienie nadal potwierdza czasową niezdolność do pracy i jest podstawą do wypłaty świadczeń chorobowych. Może być wystawione zarówno podczas wizyty w gabinecie, jak i w trakcie konsultacji zdalnej, o ile lekarz uzna to za zasadne.

Warto pamiętać, że:

  • zwolnienie lekarskie wystawia wyłącznie lekarz na podstawie oceny stanu zdrowia,

  • pracodawca ma dostęp do e-ZLA praktycznie od razu,

  • pacjent może sprawdzić swoje zwolnienie na koncie w ZUS (PUE),

  • obowiązują te same limity okresu chorobowego co wcześniej.

Brak papierowych druczków i możliwość skorzystania z teleporady ułatwiła pracownikom uzyskanie zwolnienia. Dzięki temu osoba chora nie musi udawać się ani do przychodni, ani do zakładu pracy w celu dostarczenia zwolnienia. Ułatwione zadanie mają też lekarze i pracodawcy, na których spoczywał obowiązek dostarczania papierowych dokumentów do ZUS. 

Zatem dziś L4 to już historyczna nazwa dawnego formularza, która z czasem stała się synonimem zwolnienia lekarskiego. Choć formalnie funkcjonuje dziś wyłącznie e-ZLA, określenie L4 nadal dominuje w języku potocznym. To przykład tego, jak silnie utrwalone nazwy mogą przetrwać zmiany technologiczne i prawne.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY.
Treść artykułu ma charakter informacyjny, edukacyjny i promocyjny. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za skutki działań podjętych na podstawie treści artykułu, za ich interpretację przez czytelnika, ani za zakres i jakość usług świadczonych przez partnera publikacji.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama