Do tragedii doszło we wtorek wieczorem w powiecie biłgorajskim. Podczas działań ratowniczych rozbił się samolot typu Dromader należący do bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec, śledztwo prowadzone jest w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym, w której zginęła jedna osoba.
– Od rana prowadzone są oględziny miejsca zdarzenia przez prokuratorów. Na miejscu jest także biegły z zakresu medycyny sądowej. Oględziny będą kontynuowane z udziałem przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych – przekazał prokurator.
Śledczy zabezpieczą wrak maszyny i poddadzą go szczegółowym badaniom. W planach są także przesłuchania świadków, analiza dokumentacji oraz sekcja zwłok pilota.
– To wszystko ma na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i jego przyczyn oraz ewentualnie rozważenie, czy ktoś powinien z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną – wyjaśnił rzecznik.
Niewykluczone, że w tej samej prokuraturze prowadzone będzie także odrębne postępowanie dotyczące samego pożaru lasu w Puszczy Solskiej.
Do sprawy odniósł się również szef MSWiA Marcin Kierwiński, który podkreślił, że na tym etapie jest za wcześnie na wskazywanie przyczyn katastrofy. – Prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych będą badać, co było przyczyną tego strasznego wypadku – zaznaczył.
Od wtorkowego popołudnia strażacy walczą z rozległym pożarem w nadleśnictwie Józefów. Ogień objął już około 250 hektarów terenu. W akcji uczestniczą setki strażaków oraz jednostki lotnicze – śmigłowce i samoloty gaśnicze. Jak wskazują służby, dogaszanie pożaru może potrwać nawet dobę.
Pożar objął fragment Puszczy Solskiej – obszaru o wysokich walorach przyrodniczych, gdzie znajdują się m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe oraz tereny objęte siecią Natura 2000.
W całym województwie lubelskim nadal obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.












Komentarze