Spór o 180 mln zł dotacji na budowę i prowadzenie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Chełmie znalazł swój sądowy finał – przynajmniej na drodze cywilnej. Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił zażalenie miasta, uznając, że sąd powszechny nie może rozpatrywać tej sprawy. Orzeczenie jest prawomocne.
To oznacza, że Chełm nie odzyska pieniędzy w ramach dotychczasowego postępowania. Ale nie oznacza, że projekt muzeum został pogrzebany.
Dotacja, której już nie ma
Historia zaczęła się jeszcze za poprzedniego rządu. W ostatnich dniach urzędowania gabinetu PiS podpisano umowę, która przewidywała przyznanie dla Chełma około 180 mln zł na powstanie i współprowadzenie placówki. Po zmianie władzy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wypowiedziało jednak umowę.
Argumentowano, że resortu nie stać na tak duży wydatek, a porozumienie w dotychczasowym kształcie jest niezasadne i niemożliwe do realizacji. Sprawa szybko nabrała politycznego ciężaru. Poseł KO Michał Szczerba określał umowę jako „skok na kasę” i próbę „zabetonowania środków” przez odchodzący rząd.
Władze Chełma od początku przekonywały, że projekt nie pojawił się nagle. O muzeum mówiono od lat, wcześniej podpisano list intencyjny, a w 2022 roku miasto otrzymało pieniądze na wykupienie nieruchomości pod inwestycję.
Renomowana kancelaria i prawomocna odmowa
Prezydent Jakub Banaszek zdecydował o skierowaniu sprawy do sądu. Miasto chciało uznania wypowiedzenia umowy dotacyjnej za nieważne. Chełm reprezentowała warszawska kancelaria Dubois i Wspólnicy.
Sąd pierwszej instancji oddalił jednak pozew, wskazując, że sprawa nie ma charakteru cywilnoprawnego, lecz administracyjny. Teraz ten kierunek potwierdził Sąd Apelacyjny w Lublinie.
Droga cywilna została więc zamknięta. Miasto nie zdecydowało dotąd o uruchomieniu dodatkowych postępowań administracyjnych.
Magistrat: projekt nadal aktualny
Chełmski ratusz podkreśla, że prawomocna decyzja sądu nie zamyka całej sprawy.
– Prawomocne rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w Lublinie nie kończy całości działań związanych z realizacją inwestycji. Miasto Chełm na bieżąco analizuje sytuację pod względem formalno-prawnym oraz organizacyjnym – przekazał Kacper Jasyk z Urzędu Miasta Chełm.
Jak dodaje magistrat, na obecnym etapie nie zapadły decyzje o wszczęciu dodatkowych postępowań administracyjnych, ale trwają dalsze działania przygotowawcze.
– Miasto podtrzymuje wolę realizacji projektu. Elementem dalszych działań jest podpisany list intencyjny pomiędzy Ministrem Obrony Narodowej a Miastem Chełm, zakładający współpracę przy realizacji przedsięwzięcia – zaznacza urząd.
Nowy partner: Ministerstwo Obrony Narodowej
Najważniejszym elementem nowej układanki jest podpisany w marcu list intencyjny między Chełmem a Ministerstwem Obrony Narodowej. Dokument sygnował wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Zgodnie z zapowiedziami Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej ma powstać jako oddział Muzeum Wojska Polskiego, natomiast Centrum Prawdy i Pojednania ma pozostać w gestii miasta.
Porozumienie zakłada także gotowość Chełma do nieodpłatnego przekazania nieruchomości przy ul. Hrubieszowskiej na rzecz Skarbu Państwa, z przeznaczeniem dla Muzeum Wojska Polskiego. Powołano również zespoły robocze, które mają przygotować harmonogram i zakres dalszej współpracy.
Prace projektowe trwają
Miasto przekonuje, że inwestycja jest już w fazie realizacyjnej. Pierwszy etap obejmuje przebudowę budynku przy ul. Hrubieszowskiej 102. Wybrano wykonawcę — firmę Asseco Construction — podpisano umowę i prowadzone są prace projektowe.
Drugi etap dotyczy dokumentacji projektowej pozostałej części terenu. Umowę w tej sprawie podpisano 7 listopada 2025 roku, a prace mają potrwać osiem miesięcy.
Według wcześniejszych zapowiedzi zakończenie inwestycji planowane jest na 2027 rok.
Pytania o pieniądze pozostają
Choć miasto deklaruje kontynuację projektu, najważniejsze pytanie pozostaje bez pełnej odpowiedzi: jak będzie wyglądał montaż finansowy inwestycji po utracie dotacji z resortu kultury.
Nie wiadomo jeszcze, czy prawomocne rozstrzygnięcie sądu wpłynie na harmonogram, zakres prac albo podział kosztów między samorząd, MON i instytucje państwowe.
Chełm przegrał sądową batalię o cywilną ścieżkę odzyskania pieniędzy, ale politycznie i organizacyjnie projekt nadal żyje.
Spór o 180 mln zł został zakończony w sądzie powszechnym. Walka o samo muzeum przeniosła się teraz na inny front — finansowy, instytucjonalny i organizacyjny.














Komentarze